*51
W Polsce zawodowi katolicy mają ogromny wpływ na politykę, oświatę,
medycynę. Właściwie są wszędzie, w każdej rządowej instytucji, w każdej
dziedzinie życia publicznego. Pyskują bezczelnie do każdego, nikogo się nie
boją. Szantażują dzieci w szkołach, przedszkolach, nie mają honoru, poczucia
moralności, szkolą się w tym jak najskuteczniej manipulować ludźmi. To
prawdziwa zaraza i przekleństwo dla kraju.
*52
Jakim prawem teizm (teizmem jest wiara w boga) nie został zdelegalizowany
skoro zabił więcej ludzi niż faszyzm? Sam katolicyzm zabił ponad sto
milionów ludzi!
*53
Skoro jeszcze nigdy nikt nie udowodnił i nie udowodni, że bóg nie istnieje i
to ma być "argument", że istnieje to kto udowodni, że jakiś wieprz w chlewie
nie jest bogiem? Bo jak nikt nigdy jeszcze tego nie udowodnił i nie
udowodni to może trzeba się do niego modlić jak np. do jakiegoś bożka sekty?
*54
Ateizm jest gwarancją zmniejszenia podziałów i nienawiści między narodami!
Każdy człowiek dobrej woli powinien propagować wszelkimi legalnymi środkami
ateizm i zwalczać teizm. W Polsce największym teizmem będzie oczywiście
katolicyzm.
*55
Ateizm zbliża świat do pokoju! Tylko ateizm ma szansę uratować ludzkość
przed kolejnymi wojnami! A niestety mało kto zdaje sobie z tego sprawę.

· 


Jak w temacje, kumpel ma małe atari, magnetofom oraz kasety z grami ale nie wie
jak to odpalić
Proszę o pomoc w jego imieniu.


1. Podłączyć wszysko kablami.
2. Ustawić taśmę przed grą (przed takim dziwnym piskiem/szumem).
3. Uruchomić komputer w wciśniętymi klawiszami START i OPTION.
4. Po sygnale dźwiękowym wcisnąć PLAY w magnetofonie,
5. Na kilka minut wyjść z pokoju lub czekać na klęczkach z modlitwą
aby się wczytało.
6.Jak na ekranie pojawi się SelfTest wracaj do pkt. 2.
7. Jak na ekrania nic sie nie pojawi, magnetofon się wyłączy lub
będą inne dziwne anomalie wracaj do pkt. 2.
8. Jak gra nie wczyta się 5 razy  to sprawdzaj następną.

A. Jak masz pecha to gra będzie w Basicu i trzeba ją uruchomić jak w
pkt. 3 ale bez wciśniętego OPTION.

Pozdrawiam


1. Podłączyć wszysko kablami.
2. Ustawić taśmę przed grą (przed takim dziwnym piskiem/szumem).
3. Uruchomić komputer w wciśniętymi klawiszami START i OPTION.
4. Po sygnale dźwiękowym wcisnąć PLAY w magnetofonie,
5. Na kilka minut wyjść z pokoju lub czekać na klęczkach z modlitwą
aby się wczytało.
6.Jak na ekranie pojawi się SelfTest wracaj do pkt. 2.
7. Jak na ekrania nic sie nie pojawi, magnetofon się wyłączy lub
będą inne dziwne anomalie wracaj do pkt. 2.
8. Jak gra nie wczyta się 5 razy  to sprawdzaj następną.

A. Jak masz pecha to gra będzie w Basicu i trzeba ją uruchomić jak w
pkt. 3 ale bez wciśniętego OPTION.

Pozdrawiam


Ach..dzięki wielkie, zaraz przekaże ten przepis kumplowi :)
Pzdr


***

w tej boskości nie zostaniesz
na wieki

spod ciszy luster
wyglądasz
przeglądasz się
w moim domu

nie melodią się modlę
nie litanią
raz po raz
zacinają się słowa

i zmiłuj się

i zmiłuj się

i pokój nam daj

w tej białości nie zostaniesz
na wieki
wieków amen

---


Postanowiłam, że przeczytam wiersze na liście i coś napiszę.
Twój wiersz mnie przytrzymał, zasmucił. Jest to wiersz z którego bije
ogromny spokój. Modlitwa-zarzut, na końcu jednak
pokora. Na początku pomyślałam sobie, że to duch
przemieszcza się po mieszkaniu. Męczący duch. To Bóg
wymyślając raz po raz kolejne przeszkody na drodze p.l.-a,
w sumie nas wszystkich. Wielki żal, niemoc i spokój.
Piękny wiersz.

pozdr.
H.


· 


| | ***

| w tej boskości nie zostaniesz
| na wieki

| spod ciszy luster
| wyglądasz
| przeglądasz się
| w moim domu

| nie melodią się modlę
| nie litanią
| raz po raz
| zacinają się słowa

| i zmiłuj się

| i zmiłuj się

| i pokój nam daj

| w tej białości nie zostaniesz
| na wieki
| wieków amen

| ---
Postanowiłam, że przeczytam wiersze na liście i coś napiszę.
Twój wiersz mnie przytrzymał, zasmucił. Jest to wiersz z którego bije
ogromny spokój. Modlitwa-zarzut, na końcu jednak
pokora. Na początku pomyślałam sobie, że to duch
przemieszcza się po mieszkaniu. Męczący duch. To Bóg
wymyślając raz po raz kolejne przeszkody na drodze p.l.-a,
w sumie nas wszystkich. Wielki żal, niemoc i spokój.
Piękny wiersz.


Z racji tego , że odebrałam ten wiersz zupełnie inaczej - iolu pomóż!!
Czego znowu nie zrozumiałam?

zrozpaczona ;-)
an mi


Modlitewka

                                                                    (Kici
Zaleskiej)

Miast modlitwy, skromnej i maleńkiej
Ofiaruję Ci, Boże - piosenkę
O tym, że dłonie mam drobne
Usta kwiatom podobne
I włosy jak wiatr czeszę cienkie.

Dobry Boże, znów deszcz mi zesłałeś
Krople sypiesz na duszę, na ciało
Obmyj z pragnień me myśli
Potem szczęście mi przyśnij
By nad ranem wstać jednak się chciało.

Takie głupie te myśli, tak szare
A dla Ciebie mam tylko talarek
Taki drobny pieniążek
Od pierścionków i wstążek
A do niego dołożę łez parę.

Proszę Cię, Panie Boże, Ty tylko
Każ przyfrunąć miłości motylkom
Niech mi pokój rozgwieżdżą
Skrzydełkami zaszemrzą
Ja je sercem zatrzymam, nie szpilką.

I dziękuję, mój Złoty, mój Boże
Że nim do snu się znowu ułożę
Gładzisz mnie dłonią ciepłą
By ból w sercu zakrzepnął
Więc Ci dam tę piosenkę - w pokorze.



Modlitewka

                                                                    (Kici
Zaleskiej)

Miast modlitwy, skromnej i maleńkiej
Ofiaruję Ci, Boże - piosenkę
O tym, że dłonie mam drobne
Usta kwiatom podobne
I włosy jak wiatr czeszę cienkie.

Dobry Boże, znów deszcz mi zesłałeś
Krople sypiesz na duszę, na ciało
Obmyj z pragnień me myśli
Potem szczęście mi przyśnij
By nad ranem wstać jednak się chciało.

Takie głupie te myśli, tak szare
A dla Ciebie mam tylko talarek
Taki drobny pieniążek
Od pierścionków i wstążek
A do niego dołożę łez parę.

Proszę Cię, Panie Boże, Ty tylko
Każ przyfrunąć miłości motylkom
Niech mi pokój rozgwieżdżą
Skrzydełkami zaszemrzą
Ja je sercem zatrzymam, nie szpilką.

I dziękuję, mój Złoty, mój Boże
Że nim do snu się znowu ułożę
Gładzisz mnie dłonią ciepłą
By ból w sercu zakrzepnął
Więc Ci dam tę piosenkę - w pokorze.


czy może nosisz spodnie w kratę
lub wiążesz pod szyją krawaty?

...

spa


pozwolę ci siebie zjeść alerzyk jest czysty podkreślam mój miły
przed tobą nie zaznały dotyku moje włosy i skóra nie zaznała zapachu/
podkreślam mój
miły powagę tego faktu/ bo oto stoję przed tobą jak Pan Bóg mnie stworzył/
i wstyd zabrania mi cokolwiek mówić/
zimno mi mój miły gdy tak stoje naga na środku pokoju/ dotknij mnie
pierwszy/
mi nie wypada/ mówiła mi mama/
nie jestem wstydliwa
jestem bezwstydna na tyle na ile mogą być tylko nagie piersi rozłożone jak
do modlitwy/
jestem bezwstydna na tyle na ile może być tylko kraina pomiędzy plątaniną
odnóży/
a jednak/ mój miły/ twój wzrok mnie zawstydza / nie pożeraj mnie
wzrokiem/zjedz mnie dłońmi
/ i ustami / i zasmakuj mnie językiem / chce poczuć kropelki twego potu
wymieszane z moimi/
chce poczuć chemię/ chcę poczuć czystą przyjemność/ pomieszaną/ przeplataną/
zatopioną /
w czystej miłość/


dziękuję maleńki żeś ubiegł czarnego Marokańczyka
outsidera Wyścigu Pokoju, dziękuję słodki żeś zostawił w tyle
pesymistę i gromadę  z uszkodzonym kodem
spuszczoną ze smyczy typków o podejrzanym wyglądzie

ale dlaczego tak rozpychałeś się łokciami?
chamie jeden, to Książę z bajki miał być pierwszy!
geniusz z Tworek powinien wygrać!
to ja już wolałbym psa z bagien, kaczkę dziwaczkę

- zobacz tylko co narobiłeś:
przeciętnego Polaka


Niezłe, trochę przypominam Modlitwę Bursy, jakby trochę skorygować, to będzie
teges. Mnie tam się podoba, though.

Ale co to za rasistowskie uwagi dotyczące czarnego Marokańczyka? I czy
Marokańczycy są czarni?

uklony po trotuar,

zoilus.



| dziękuję maleńki żeś ubiegł czarnego Marokańczyka
| outsidera Wyścigu Pokoju, dziękuję słodki żeś zostawił w tyle
| pesymistę i gromadę  z uszkodzonym kodem
| spuszczoną ze smyczy typków o podejrzanym wyglądzie

| ale dlaczego tak rozpychałeś się łokciami?
| chamie jeden, to Książę z bajki miał być pierwszy!
| geniusz z Tworek powinien wygrać!
| to ja już wolałbym psa z bagien, kaczkę dziwaczkę

| - zobacz tylko co narobiłeś:
| przeciętnego Polaka

Niezłe, trochę przypominam Modlitwę Bursy, jakby trochę skorygować, to będzie
teges. Mnie tam się podoba, though.

Ale co to za rasistowskie uwagi dotyczące czarnego Marokańczyka? I czy
Marokańczycy są czarni?

uklony po trotuar,


Masz rację. Przepraszam, już wyjaśniam:

    suplement o marokańczykach
    ------------------------------
    marokańczycy są czarni tylko w nocy, kiedy zaświecić światło
    znikają. niesamowite, ile po jednym marokańczyku zostaje zielonych oczu.
    wypatrują spod dziur polaków by zrobić im dobrze. to znaczy
    kuku na muniu


"boze, swiec nad jego dusza"
[...]
podobno zo jest linijka z modlitwy, a wiecie z jakiej?


szczerze mówiąc nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek
słyszał w kościele takie słowa modlitwy. nie przypominam
sobie też z żadnego pogrzebu.

na codzień używa się tego zwrotu jako wtrącenia, w sensie
"niech spoczywa w
pokoju" - "ruhe er in Frieden".

jutro niedziela - zadzwoń może do jakiegoś polskiego
kościoła
z pytaniem?

Pozdrowienia,
Krzysztof





| Czyli najlepiej polskim slowom odpoowiadaja
| slowa: Das
| ewige Licht
| leuchte ihm.

nie, to jest: "a światłość wiekuista niechaj mu świeci" ;-)

a całość:
"Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista
niechaj mu świeci. Niech spoczywa w pokoju wiecznym".
czy jakoś tak...


No to jest oczywiste, mi chodzi o niemiecka wersje tej modlitwy, ktora
mi wlasnie z glowy wypadla. Ale sprawdze dzis wieczorem:)

Ania


Przeor oprowadza swiezo upieczonego brata po zakonie.
 Podchodzi do pierwszych drzwi:
 -Tu jest twoja cela, mozesz korzystac z niej w kazdy dzien., oprócz
czwartku.
 Otwiera kolejne:
 -Tu jest nasza kaplica, mozesz modlic sie tu i rozmyslac kiedy chcesz, ale
   nie w czwartek.
Przeor otwiera kolejne drzwi:
-Tutaj mamy biblioteke, jesli chcesz, korzystaj z niej bez przerwy, z
wyjatkiem czwartków.
Sytuacja powtórzyla sie jeszcze kilkakrotnie z jadalnia, silownia,
czyswietlica,
nic nie bylo dostepne w czwartek.
Wreszcie doszli do ostatnich drzwi, które przeor otwiera z lekkim
zazenowaniem. Pokój zawieral jedynie szafe dwudrzwiowa, z której sterczala
gola dupa.
-To jest nasza dyzurna dupa. Wiesz, do czego sluzy. Mozesz uzywac jej kiedy
  masz tylko ochote, ale nie w czwartek.
Po zakonczeniu obchodu mlody brat nie mógl sie wstrzymac z pytaniem:
- Ojcze przeorze, dlaczego nie moge korzystac z tych wszystkich dóbr w
czwartki?!
- W czwartki? Bo w czwartki jest Twój dyzur w szafie.

Przychodzi afrodyzjak do baru i od drzwi wola:
- STAWIAM WSZYSTKIM !!!

Pozdr,
Wudek



Właśnie dostałem to od kumpla!!!!
Bez  komentarza .... o ile to prawda ...

Oto fragment z zeszytu  do religii mojego znacznie mlodszego kuzyna
uczeszczajacego do I klasy  gimnazjum.
Temat Katechezy: Przykazanie VI
Uczacy: Magdalena W. 54-letnia  katechetka
Dbanie o czystosc ciala i umyslu jest najwazniejszym  zagadnieniem
moralnym kazdego katolickiego dziecka. Bowiem wszystko co wiaze  sie z
pozadaniem plciowym i chucia pochodzi od szatana...
Najwiekszym  problemem dzisiejszej mlodziezy jest radzenie sobie z
zadzami cielesnymi,  ktore znajduja odbicie w uprawianiu samogwaltu.
Aby ustrzec sie  przed tym smiertelnym grzechem nalezy:
(rady dla chlopcow):
- spac w  przewietrzonym pokoju,
- spac na plecach
- rece trzymac na koldrze
- nie ogladac telewizji po godzinie 20
- unikac nieodpowiednich czasopism,  ksiazek
- modlic sie przed snem
- stosowac zimne kapiele


 Jakas kriogenika  czy cóś ?;-))) POtem trza poskakac na piętach i samo
odpadnie :-)))

pozdr.
Willy


Oto fragment z zeszytu  do religii mojego znacznie mlodszego kuzyna
uczeszczajacego do I klasy  gimnazjum.
Temat Katechezy: Przykazanie VI
Uczacy: Magdalena W. 54-letnia  katechetka
Dbanie o czystosc ciala i umyslu jest najwazniejszym  zagadnieniem
moralnym kazdego katolickiego dziecka. Bowiem wszystko co wiaze  sie z
pozadaniem plciowym i chucia pochodzi od szatana...
Najwiekszym  problemem dzisiejszej mlodziezy jest radzenie sobie z
zadzami cielesnymi,  ktore znajduja odbicie w uprawianiu samogwaltu.
Aby ustrzec sie  przed tym smiertelnym grzechem nalezy:
(rady dla chlopcow):
- spac w  przewietrzonym pokoju,
- spac na plecach
- rece trzymac na koldrze
- nie ogladac telewizji po godzinie 20
- unikac nieodpowiednich czasopism,  ksiazek
- modlic sie przed snem
- stosowac zimne kapiele


 Jakas kriogenika  czy cóś ?;-))) POtem trza poskakac na piętach i samo
odpadnie :-)))

pozdr.
Willy



- powiedz Giblartar


               ^^^
rotfl
GIBRALTAR
   ^^^
tax:

Dziennikarka "New Herald Tribune" została wysłana jako korespondentka
wojenna do Izraela. Została zakwaterowana w pokoju, którego okno wychodziło
na słynną Ścianę Płaczu. Każdego ranka, kiedy dziennikarka wyglądała przez
nie na zewnątrz, widziała tego samego, starego Żyda, który przychodził
skoro świt pod Ścianę Płaczu, modlił się kilka godzin, odchodził, po pewnym
czasie znów wracał, znowu odchodził i znowu wracał po godzinie, by modlić
się do wieczora. Ponieważ powtarzało się to już ponad tydzień,  
dziennikarka uznała, że ów Żyd jest znakomitym tematem do felietonu. Zeszła
więc któregoś dnia do niego i zapytała, o co modli się tak całymi dniami i
od jak dawna .
- Wie pani; przychodzę tu codziennie od 25 lat. Zaczynam modlitwę od prośby
o pokój na świecie i za braterstwo pomiędzy  ludźmi. Potem idę na filiżankę
herbaty, wracam i modlę się o to, żeby każdy człowiek był szczęśliwy, o
wyeliminowanie wszelkich chorób i niesprawiedliwości społecznych. Następnie
idę na obiad, a kiedy wracam, modlę się już do wieczora o to, co
najważniejsze: o zakończenie wojny pomiędzy Żydami i Palestyńczykami .
- To wspaniałe - zakrzyknęła reporterka.- To cudowne! Co pan czuje tak
chodząc od 25 lat i cały czas modląc się o to samo?
- No cóż - westchnął stary Żyd - po prostu jakbym mówił do ściany .  


Proszę, powiedz czy ten gość to robi na serio, wierzy w to co robi, czy
tylko naciąga ludzi?


gosc jest 100% powazny. zarejestrowal milosierdzieboze jako nowa wiare , ma
wyznawcow.
chodzi i glosi takie badziewia.
nie jest to wyzyskiwacz... wierzy w to co robi.  szkoda mi tylko jego
dzieci...

znaja go tu w okolicy prawie wszyscy. wesoly facet ;)  jak mam dola to
odwiedzam jego stronke i  juz jest super ;)

co prawda nie widzialem go zeby lecial na wkladkach ROMI... ale tak czesto
go nie widuje ;-))

TAX:
a ze stronki najbardziej mi sie podoba sekcja Modlitwy... :)

- Uwielbienie Miłosierdzia Bożego
- Koronka
- Modlitwa o Laskę
- Modlitwa o Pokój

szczegolnie trzecia ;)))))))))))

Piotr


Witam.
Kiedyś się o to już pytałem ale teraz wiadomo wszystko się zmieniło ....
Otóż w planach był taras a obecnie w jego miejscu jest dodatkowy pokój.
Dziennki budowy niestety nie był wypełniany na bieżąco i teraz jest kłopot
z
kierownikiem bo nie chce dokonac wpisów do dziennika budowy. Ale to
pryszcz.
Zgodę na zmiany w projekcie już mam i to z datą (przed zmianami w prawie)
a
budowa rozpoczęta w 2000 r.


I ot tak ci sie autor projektu zgodzil na TAKA zmiane ?? !!

A zmiana jest jak najbardziej istotna. Kierownik nie chce wpisac?? zmienic
na innego, coz ci pozostaje. Wpisem przy zakonczeniu nie probuj tego
zalatwiac bo jak zobacza w Nadzorze, ze dobudowales sobie 1 pokoj i piszesz,
ze to zmiana nieistotna to ci kontrole na bank nasla. Propnuje projekt
zastepczy (zgode autora ponoc masz) i jazda do urzedow zatwierdzac.

ps. oczywiscie mozesz nic w dzienniku nie wspomniec o zmianach i modlic sie
aby nie przyjechali poogladac :)
ps2 kara za budowe niezgodna z projektem jest teraz spora - nie pomnie ile
ale kilka/kilkanascie tys PLN, a pomomo kary zatwierdzenie projektu
zastepczego cie nie ominie.
ps3 zycze szczescia

Wojtek


A czy sa na to jakies przepisy prawno-porzadkowe ???


Na gołębie? Zakaz lotów nad terenem zabudowanym? (NMSP)
A na poważnie - raczej przepisy sanitarne, zwłaszcza, że gołębie to ptaki
roznoszące więcej pasożytów i chorób niż szczury.
Proponuję raczej zacząć od SANEPID-u, ale wątpię, czy to cokolwiek da oprócz
wrogości tego sąsiada i ewentualnie innych tzw. "miłośników zwierząt".
A jak nakarmisz je samemu jakimiś "frykasami", to możesz mieć sprawę sądową
o znęcanie się nad zwierzętami.

Pozdrawiam gołębiem pokoju,
Marcin Szeffer
shroeder [at poczta.onet.pl]
(...) Człowiek przychodzi ponoć na świat zaznaczony niewidzialnym stygmatem
zła. Dopiero modlitwy kapłanów i pocałunki matki ścierają to złowrogie
znamię. Wszelako czasami czy to modlitwy kapłanów nie są dość żarliwe, czy
matczyna miłość nie dość silna - stygmat pozostaje. I wtedy człowiek
przeradza się w demona.(...)


Dzięki wszystkim za wyczerpujacą odpowiedź.Chyba  jednak z tym oknem czeka
mnie trochę kłopotu...Pozostanie mi to zrobic szybko w jeden dzień i...modlić
się żeby nikt mi życia nie zechciał uprzykrzyć.Okna "trochę" pasują do
reszty.Kamienica jest dosyć młoda 10 lat, ale budowana jeszcze w czasie
powszechnego braku materiałów.Parter-sklepy i dwa piętra mieszkalne,na
pierwszym okna 150/150 a na drugim właśnie przezemnie remontowanym 120/150.
A na dodatek okno przerabiane ma 120/150 tylko że połowa jest w łazience a
połowa w pokoju....a ja chcę dorobić 120/150 w jednym i drugim pomieszczeniu.
coś z tym fantem muszę zrobić żeby sie tylko czasem -odpukać-nie sparzyć.
W każdym bądź razie dzięki za rady!
Pozdrawiam.


howgh

chce zrobić mały nadajniczek  coby zakłócał  jedynie słuszne rydzyjko,
którego namiętnie słucha babka ,
a potem indoktrynuje domowników ,
jak by ktoś miał pomysł , to bym był dźwięczny


ZROB/    kup podslucha, pluskwe. Ustaw to na radio, jak babka sie bedzie
modlic przed radiem to z pokoju obok nadaj komunikat, "Tu mowi Jezys, syn
Maryji /zawsze dziewcy/ <tu wstaw imie babkijesi nie przestaniesz sluchac
tego radia to za 7 dni spadnie na ciebie  i twoja rodzine klatwa Jerycha"

moze podziala :)


Dnia 2003-03-10 22:59, |

| Z karty graficznej za halas jaki zaczal wydawac przy zalaczeniu kompa
| (najlepsze pily do drewna moga sie schowac!)

Wyjmij kabelek spomiedzy lopatek wiatraczka :o) U mnie pomoglo


u mnie pomagaja: przeklenstwa, grozby, energiczne potrzachania obudowa,
kopniaki znienacka, wychodzenie z pokoju i wracanie
niby-to-w-innej-sprawie, przestawianie klawiatury (!), reboot, wlozenie
cd do nagrywary, ciche modlitwy. niestety zadna metoda nie gwarantuje
sukcesu i trzeba probowac, probowac, probowac...



rozdzielać włos na czworo, czego przykładem jest choćby wiadomość

u mnie pomagaja: przeklenstwa, grozby, energiczne potrzachania obudowa,
kopniaki znienacka, wychodzenie z pokoju i wracanie
niby-to-w-innej-sprawie, przestawianie klawiatury (!), reboot, wlozenie
cd do nagrywary, ciche modlitwy. niestety zadna metoda nie gwarantuje
sukcesu i trzeba probowac, probowac, probowac...


"Sprzedam" Ci jedną naprawdę skuteczną - kartę wyjąć, wiatraczek zdjąć,
przeczyścić radiator, w wiatraczek wpuścić trochę WD40, całość poskładać i
cieszyć się tym, że wreszcie ów nie "pierdzi". :)


Oto doslaw zwraca się do nas tymi słowy:


| Piętno dla tych co nie obejrzą do końca jutro Kubicy i przełączą na
| mecz. Przecież i tak dostaniemy w dupę od Niemców.

| Etam. Mecz zaczyna się praktycznie po wyścigu.

to chyba u ciebie..
u mnie trzeba wylaczyc transmisje internetowa wyscigu
odlaczyc kabelek od sciany
przylaczyc antenowy od zbiorczej
modlic sie, zeby tuner zaskoczyl i sie nie przegrzewal, razem z laptopem
(w miedzy czasie schlodzic pokoj, bo rzutnik cholera grzeje, a z
otwartymi oknami to za ladna pogoda jest, zeby cos widziec)..
10 minut jak nic ;)


I nie zapomnij przekompilować jądra ;)



         W kręgach narodowców żywione jest
     przekonanie,  że sprawcami tego mordu
     byli agenci Mossadu  w związku z tym, że
     jedną z osób, która uczestniczyła w mordzie
     była blondynka, co jest charakterystyczne
     dla akcji przeprowadzanych przez Mossad
     na obcym terenie.


........Na zakończenie odmówię jeszcze
        krótką modlitwę ........

          ?Jestem Polakiem -- więc mam
    obowiązki  polskie...?


No i proszę mamy antysemitę w grupie.
Jak zdobyłeś tę informacje. Pewnie z miejsca jakie opisano w "Tytusie Romku
i Atomku" - na środku pokoju stoi wielka ręka a ludzie zawieszeni na

Jeśli potrafisz to udowodnić to pomóż w śledztwie. Jeśli usłyszałeś to na
jakiejś imprezce to zachowaj to dla siebie.

Dumnie używasz wyrazu "narodowy" a co się pod tym kryje ?
Czy narodowy to znaczy nietolerancyjny
No i jeszcze ta modlitwa. Czy w biblii znajdujesz jakieś nawoływania do
nienawiści
jeśli tak to jaką masz biblię ?

powiało fundamentalizmem jeśli się pomyliłem to przepraszam ale .......

hej
R.S.


jako komentarz:

________
Indonezja: zabójstwo trzech chrześcijańskich uczennic
christianitas.pl /za AP, townhall.com/

Cztery indonezyjskie uczennice zostały w sobotę zaatakowane w drodze do
chrześcijańskiej szkoły średniej.

Trzem z nich napastnicy ścięli głowy, z których jedną następnie
pozostawili na progu nowo-wybudowanego kościoła, oddalonego kilka
kilometrów od miejsca ataku. Czwarta ofiara, 14-letnia Noviana Malewa,
przeżyła poderżnięcie gardła i przebywa w szpitalu. Była w stanie złożyć
zeznania.

Atak miał miejsce na jednej z indonezyjskich wysp, gdzie na skutek
zamachów o podłożu religijnym zginęło już ponad tysiąc osób. Tak jak
ten, wiele poprzednich ataków na chrześcijan zdarzało się w czasie Ramadanu.

Na tydzień przed zdarzeniem, indonezyjska grupa kościołów
chrześcijańskich wysłała pilny apel o modlitwy w intencji indonezyjskich
chrześcijan zagrożonych eskalacją terroryzmu, upokorzeń i prześladowań.

Stolica Apostolska potępiła zamach jako "barbarzyński". Papież Benedykt
modli się o pokój w tym regionie.

/jn/

Zob. również: http://www.townhall.com/news/ext_wire.html?rowid=20378


Bush to jest rzeczywiscie identyczny fanatyk jak alkaidowcy, nawet
lepiej pasuje do niego okreslenie - fundamentalista. Alkoholik, ktory
wyszedl z nalogu dzieki zarliwej modlitwie...

Ex-Koles z jego ekipy, ten, o ktorego ksiazce bylo niedawno glosno, taka
krytyka Busha i opis kulisow obecnego Bialego Domu, pisze, ze kiedys jak
sie spoznil do Pokoju Owalnego, Bush byl wielce niepocieszony - "szkoda,
spozniles sie na wieczorne czytanie bibli"... To rasowy czub.


jeszcze to:


"Po wypadku w zakladach chemicznych, mieszkancom miasta Helsingborg
w poludniowej Szwecji zagraza chmura toksycznego gazu.
Policja zaapelowala do mieszkańców, by nie opuszczali domow, jesli nie
bedzie to konieczne. (...)
(...)doszlo do wybuchu kontenera z kwasem siarkowym. Zwiazek wyparowal,
tworzac toksyczna chmure.(...) z uszkodzonego kontenera wycieklo
13-15 tysiecy ton kwasu siarkowego. (...) Helsingborg liczy 85
tysiecy mieszkancow."

http://info.onet.pl/1048570,12,1,0,120,686,item.html

To do czego doszlismy rozmawiajac o zabezpieczeniach przed
brudna bomba?

- Zapas zywnosci i wody
- Maska przeciwpylowa, jednorazowe plastikowe plaszcze
przeciwdeszczowe i/lub kombinezon malarski
- Ksiazeczka zawierajaca skuteczne modlitwy o deszcz?

Ha...

Maska przeciwpylowa powinna byc z tych lepszych, tj zdolna do
filtrowania aerozoli. Chyba jednak sobie uzupelnie rodzinny
zestaw przetrwalnikowy. Doslownie pare zlotych...

Michal



W połowie czerwca tego roku część prasy nazwała skandalem przybycie do
Oświęcimia 200 mnichów z buddyjskiej organizacji Agon Shu, którzy w
Auschwitz postanowili modlić się o pokój na świecie. Z uroczystości
wycofało się Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich.


Bardzo chrześcijanskie ;-)
Przypomnial mi się jezuita Anthony de Mello - czytałem kiedyś 2 jego
książki - takie zbiory przypowieści, gdzie łączył mądrość
róznych religii - chrześcijaństwa, hinduizmu, buddyzmu i islamu.
Zmarł niestety w roku 1997, a rok później Kongregacja Nauki Wiary
Kościoła Katolickiego z Ratzingerem na czele potępila jego wszystkie
publikacje za odejście od doktryny katolickiej.
Żle się dzieje...



contaminated pl.misc.paranauki with the following letter:

| W połowie czerwca tego roku część prasy nazwała skandalem przybycie do
| Oświęcimia 200 mnichów z buddyjskiej organizacji Agon Shu, którzy w
| Auschwitz postanowili modlić się o pokój na świecie. Z uroczystości
| wycofało się Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich.

Bardzo chrześcijanskie ;-)
Przypomnial mi się jezuita Anthony de Mello - czytałem kiedyś 2 jego
książki - takie zbiory przypowieści, gdzie łączył mądrość
róznych religii - chrześcijaństwa, hinduizmu, buddyzmu i islamu.
Zmarł niestety w roku 1997, a rok później Kongregacja Nauki Wiary
Kościoła Katolickiego z Ratzingerem na czele potępila jego wszystkie
publikacje za odejście od doktryny katolickiej.
Żle się dzieje...


Żeby było śmieszniej, powiem tylko, że według przepowiedni astrologa
Nostradamusa w/w histerycy i inni idiotarianie polscy w ciągu kilku
najbliższych lat nawrócą się na islam ;-
To już tylko wyjeżdżać do Czystej Krainy Aotearoa ;-)


Przede wszystkim przestań się bać. Jak to zrobić i dlaczego - przeczytaj
"Diunę" tam jest piękna modlitwa przeciw strachowi. A jak już się
przestaniesz bać to zdecyduj czy chcesz poznać coś nowego bez względu na
cenę. Gdy jeż się na to zdecydujesz to jeszcze raz przemyśl decyzje od
strony ceny którą jesteś w stanie zapłacić ty i twoi bliscy - jak już ktoś
powiedział - Wszystko co przeżyjesz Cię zmienia. Im większe przeżycia
(nowsze, niespotykane wokół ciebie) tym bardziej ulegniesz zmianie.

Gdy mimo to zdecydujesz się pójść w nieznane najpierw pokochaj siebie. Nie
może być w tobie zadr, skaz, nienawiści. Pamiętaj siebie niesiesz ze sobą.
Oprócz tego możesz, niewystarczająco siebie sznując (kochając) zrezygnować z
powrotu - za mało cię będzi łączyć z tu i teraz.

Jeśli i przez to przejdziesz to idź z pokojem ducha i otwartym sercem. Bez
strachu
"Strach zabija duszę..."

Pozdrawiam
Ituś

ps.trochę Ci zazdroszczę



| na WTC powinnismy zajac sie przyjemniejszymi rzeczami, tropieniem jakichs
| dobrych duszkow, a nie takich destrukcyjnych.

Wlasnie - calkiem bez sensu odbyly sie ostatnie modlitwy o pokoj z
udzialem papieza i przedstawicieli innych religii. Zamiast tego
powinnismy raczej bawic sie i cieszyc, jak chce Rinaldo.


Modlitwy o pokoj zakladaja ze nie ma pokoju. Powinny raczej odbyc sie
modlitwy dzieczynne za pokoj - wtedy tym wszystkim muzulmanom (z paletyny
i afganistanu) i zydom (z izraela i usa) i innym kaszmirom ;) zrobiloby
sie glupio, ze tam w asyzu jest pokoj, i tez by chcieli miec tak fajnie, i
przestaliby sie tluc. Wydrukujcie to sobie i przeslijcie waszemu lokalnemu
ksiedzu lub odpowiednikowi zaleznie od religii.
:)

Milosci i zdrowia. Leh.


hmm problem ciezki jesli nie mieliscie z tym wczesniej kontaktu, zanim nie
znajdziecie ostatecznego rozwiazania proponowalbym sprawdzic czy
przypadkiem ow poltergeist nie jest zwiazany z jakas konkretna osoba lub
przedmiotem(jako studenci potraficie przeprowadzic na wlasna reke takie
doswiadczenie). napisz w jaki sposob toto inwokowaliscie, to tez moze miec
znaczenie. wieczorna modlitwa w intencji odpedzenia ducha tez nie powinna
zaszkodzic.
PS. a moze wystarczy mu podziekowac?(czy cos mu obiecaliscie?)

2. ten duch nie wyniosl nam sie z pokoju - budzimy sie w srodku nocy,
pekaja szklanki...

co z tym fantem zrobic
slums 5/402 wladek



zazwyczaj można go było zastać w lustrach
rozwieszonych po całym domu
pełnym przeciągów zawodzących po korytarzach
był milczący albowiem wyrósł w ciszy
niekończącego się ojcowskiego czytania
zawsze tej samej modlitwy

wyśnił już wszystkie sny i dlatego postanowił
wymienić je na znoszoną i zużytą jawę
jego myśli jedna po drugiej odrywały się od gałązek
śledził je jakiś czas póki się przed nim kołysały
a potem bezpowrotnie opadały na dno swojej jesieni

gdy wyszedł na zewnątrz popołudnie zaczęło niedomagać
a sina zaraza pospiesznie nadgryzała blask słońca
opodal cerkiewna dzwonnica orała obłoki niby lemiesz
wiatr porośnięty suchą trawą
którą obnosił po niebie jak brodę
plótł wierzbom z witek warkocze

cofnął się na próg
mrok szerzył się jak wilgoć
każda izba w domu czerniała inaczej
i tylko okna pełne były ostatniej światłości dnia
ledwie bledszej od chłodu zalegającego pokój
w chwilę potem noc wspięła się na niebo
przymknął na chwilę oczy
w ciszy od której się głuchnie

nad ranem kawki zaczęły nagle zamarzać w locie
spadały jak kamienie
zostawiając wysoko w górze swój krzyk
to mróz zaczął siać swoje proso
zdzielił śpiącego biczem między oczy
ciosem długim ciągniętym jakby ze studni

tak odszedł pewnej środy spowitej w mgłę
i zabłąkanej na suwalszczyźnie
-----------------------------------------------------
MAG


W homilii na niedzielnej mszy w Inowrocławiu prymas Józef Glemp mówił o
tragedii zaskakująco. - Czy nie jest to bolesne ostrzeżenie Boga? Nie
kłóćcie się, ale patrzcie na życie społeczne, które wymaga jedności,
pokoju i wzajemnej współpracy? - pytał prymas.


. Ale my, ludzie wiary, pytamy

się, czy w wystarczający sposób prosiliśmy Boga o łaskę? - mówił
prymas.


Czy prymas jest chorym człowiekiem?

Bo wg jego wypowiedzi Bóg jest sadystycznym mordercą który nie waha
się uśmiercić niewinnych ludzi (z pewnością dzieci) jeżeli nie będą
wystarczająco się modlić o łaskę.

Seco



Takie Matki Boskie często ukazują się na szybach samochodu
po zastosowaniu różnych odmrażaczy. Teraz jest niezły
wysiew. Tylko się rozglądać i modlić.

W


To nie byl efekt na szybie samochodu, ale uklad swiecacych sie okien.
Wieczorem swiecily sie prawie cale sciany tych wiezowcow. A jedynie
nieliczne wylaczone pokoje chyba zrobily ten efekt.
Moze ktos tam bedzie jechal wieczorem to prosze jechac wolniej i chwile
popatrzec, bole ostroznie.
Jack


Zaznaczam, ze ten post nie jest w zaden sposob zjadliwy, obrazoburczy,
chamski, nie szydzi z papieza, ani z chrzescijanstwa...

Prosze sie po prostu wypowiedziec, czy papiez powinien dostac nagrode

Prosze nie wyszukiwac w tym poscie tego, czego nie ma.
Papiez jest dla mnie NEUTRALNY.

Zaczynam moja wypowiedz:

Nagroda Nobla dla papieza sie nie nalezala.
Dlaczego?

Z kilku powodow.

Po pierwsze, nic dla pokoju nie zrobil (procz czegos takiego, co zwie
sie modlitwa... ale trudno to oceniac w kategoriach "roboty").

Po drugie: Nobla nie przyznaje sie za stanowisko, a taka sytuacja
mialaby tu miejsce.

Po trzecie: trudno przyznac nagrode szefowi instytucji, ktora niejako w
programie ma 'dzialanie na rzecz pokoju' - tymczasem nie zawsze jej to
wychodzi dobrze. A czasem wychodzi nawet bardzo zle.

Po czwarte: to, ze papiez jest Polakiem, nie ma najmniejszego znaczenia.
Moglby byc nawet Eskimosem.

Po piate: przyznawanie komus pokojowej nagrody Nobla wymaga oceny nie
tylko pod jednym katem. Tymczasem wlasnie taka sytuacja mialaby miejsce.

Po szoste: nagrody Nobla nie przyznaje sie za podroze.

Chyba wystarczy.

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany


Użytkownik - Sebastian -

16.03.03 Watykan  - Jan Paweł II dodał do wcześniej przygotowanego tekstu
przemówienia, poprzedzającego tradycyjną południową modlitwę Anioł Pański,
jeszcze osobisty, dramatyczny apel o pokój "Muszę powiedzieć, że ja należę
do tego pokolenia, które pamięta dobrze i dzięki Bogu przeżyło drugą wojnę
światową. I dlatego mam też obowiązek wezwać wszystkich młodych, którzy
nie
mają takich doświadczeń, by pamiętali i głosili: nigdy więcej wojny!"


Glowa KK musi opowiadac sie przeciwko wszelkim wojnom, ale nie powinna az
tak manipulowac. Porownywac WWII do wojny w Iraku to jak przyrownywac słonia
do mrówki.


o zycie
o mysli spokojne
o wyspy szczesliwe
o deszcz
o lepsze dni
o zrozumienie
o pokoj
o milosc......

czym jest modlitwa skoro zyjemy jak zwierzeta poza bogiem i prawda
samotni wsrod ludzi
inni od kazdego a przeciez tak przecietni
czym jest ta przejmujaca sila ktora nas pcha do egzystencji poza glupim
miesem
po co te idee mysli szlachetne skoro za pare lat bede "konsumentem"
po co te niepewnosci i metafizyka uczuc
czekanie na pociag i telefon by byc niekochanym

czy ja to kiedykolwiek zrozumiem?


o zycie
o mysli spokojne
o wyspy szczesliwe
o deszcz
o lepsze dni
o zrozumienie
o pokoj
o milosc......

czym jest modlitwa skoro zyjemy jak zwierzeta poza bogiem i prawda
samotni wsrod ludzi
inni od kazdego a przeciez tak przecietni
czym jest ta przejmujaca sila ktora nas pcha do egzystencji poza glupim
miesem
po co te idee mysli szlachetne skoro za pare lat bede "konsumentem"
po co te niepewnosci i metafizyka uczuc
czekanie na pociag i telefon by byc niekochanym

czy ja to kiedykolwiek zrozumiem?

--
pozdrawiam
Mka.
tu modlitwa zobacz


http://www.album.com.pl/glosuj_na_zdjecie.php?
p=34&al=520&start=20&start_opinie=0&prestop=0&prestzd=0&zm=zo&lz=35&so=&sz=&n=&a
=&s=&o=&pns=14&id=12630&id=12630



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Takiego przykazania nie bylo! Bylo natomiast "Nie bedziesz mial bogow
CUDZYCH przede Mna!".

=== ciezko mi sie bronic. nie mam zadnych zrodel w ktorych moglbym to
sprawdzic. jednak w dalszym ciagu wydaje mi sie ze gdzies takie cos bylo...
moze jakas modlitwa zaczynala sie od takich slow?


LOL. Czy ty sie czesto czujesz "atakowany" ze koniecznie chcesz sie BRONIC?

=== to wszystko zaczelo sie gdy mialem 6 lat i do pokoju wszedl moj
ojciec... ;)))

Przeciez ja Cie wcale nie mam zamiaru atakowac.
=== to moge juz opuscic okopy? ;))) nie poczulem sie atakowany i nie
chcialem bronic siebie lecz faktu [doswiadczalnego? ;))] ze gdzies byl text
: "JEST JEDEN..."

Podalem Ci tylko tresc pierwszego przykazania Bozego!
=== ok. ;)) wlasciwie to odeszlismy od glownego nurtu dyskusji i zajelismy
sie jakims banalnym problemem ilosci B/bogow na swiecie ;)))

O Boze! Ani w zab nie zrozumiales. Ja podawalem cala mase "przykladowych"
sadow, a ty przypisales je mnie. LOL LOL LOL

cie nie zrozumialem, ale jaki byl wlasciwie sens twojego posta?


A czy ja musze zgadzac sie ze wszystkimi sadami innych ludzi, czesto
sprzecznymi ze soba??????
=== no dobra, dobra... nie musisz ;)) ale... czy teza o zlodziejach byla
twoja? o lacznosci z B/bogiem? kto posluguje sie tymi kwantycostam? te i
inne pytania ciskaja mi sie po glowie... ;))


| Moment, wróć. O który kraj i o który pokój walczysz? ;)
Pytanie w stylu Alamo. Ten w którym mieszkam.


No to toć ja tam wojny nie wywołuję :) co do stylu - cóż, bycie konkretnym i
dociekliwym nie zostało opatentowane.

Najważniejsza jest modlitwa popoludniowa, poza tym dniem swietym w islamie
jest piatek - a to byla pewnie niedziela pracujaca...


Ale kalendarz to rosyjski obowiązuje, gdzie dniem wolnym od roboty jest
niedziela własnie.

Slyszalem - wszystko jest ladnie umazane tak czy tak. mzoe uda m isie
skontaktowac z Krystyna Kurczab-Redlich - to dostarcze ci bardziej
niezbitych dowodow.


A kto to?

Pogoda - byla raczej troszke inna.


Oj, bo poszukam archiwum pogodowego....

www.chechnyafree.ru ?jesli tak to mnie nawet nie rozbrajaj - poza tekstami
dotyczacymi kultury i obyczajwo czeczenskich reszte nalezy traktowac z
przymrozeniem oka.


A wolno Ci. Aczkolwiek uważam, że mają o wiele lepsze poparcie w faktach niż
sporo terrorofilskich stron.

| O tak, jeden wart drugiego.
Nie porownój takiego "pionka" jak Iwinski do Kowaliowa.


Wolno mi. Kowaliow też czterech liter nie ruszył. W przeciwieństwie do
obserwatorów z OBWE.

Czekam...


Oczy ma, a nie widzi...

Pozdrowienia, Don Peppone


Wbrew pozorom, jest to bardzo powazna sprawa, a rozwiazan jest kilka.
Igranie z ciemnymi silami lub ich lekcewazenie jest bardzo niebezpieczne.
Nie sadze, zeby to byly efekty problemow psychicznych. Warto zwrocic uwage na
wspomniany odor oraz na "czucie" matki. Tego nie mozna sobie od tak wymyslic.
Mialem juz do czynienia z tego typu sytuacjami i wedlug mnie jest to jakas proba

ingerencji. Bardzo wazne sa mysli tej dziewczyny, jesli ma mysli samobojcze itd
to moze to byc zacheta dla zlych duchow, by sprawic bol psychiczny, poznecac
sie, popsocic, one to uwielbiaja.
Zgadzam sie z kolega Krzyskiem, by wspomoc sie modlitwa. najlepiej wezwac
swojego opiekuna (aniola stroza) i poprosic go o ochrone, potem warto jest
zebrac troche energii i zwizualizowac energetyczne sciany wokol pokoju, ktore
chronilyby ja przed wtargnieciem zlego, ale te oslony powinny byc w miare mocne.

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze warto jest takze wymyslic sobie jakas postac
do obrony, czym wiecej sie o niej mysli, tym wieksza ma realnosc i sile.
Oczywicie dziala to na slabsze duchy, ale pozwoli to przynajmniej poczuc sie
bezpieczniej.
Jezeli to nie pomoze, to proponuje zwrocic sie o pomoc do egzorcysty i w zaden
sposob nie lekcewazyc tego.
Czekam na relacje na biezaco...

Pozdrawiam... CASSIAN


I jeszcze jedno musi ta dziewczyna nauczyć się nieokazywać strachu tylko odwagę i
stanowczość wobeć zjawisk które ją spotykają. Strach bowiem dodaje jedynie mocy złym
energiom i otwiera bramy do naszego umysłu ciała.

Krzysiek


Wbrew pozorom, jest to bardzo powazna sprawa, a rozwiazan jest kilka.
Igranie z ciemnymi silami lub ich lekcewazenie jest bardzo niebezpieczne.
Nie sadze, zeby to byly efekty problemow psychicznych. Warto zwrocic uwage na
wspomniany odor oraz na "czucie" matki. Tego nie mozna sobie od tak wymyslic.
Mialem juz do czynienia z tego typu sytuacjami i wedlug mnie jest to jakas proba

ingerencji. Bardzo wazne sa mysli tej dziewczyny, jesli ma mysli samobojcze itd
to moze to byc zacheta dla zlych duchow, by sprawic bol psychiczny, poznecac
sie, popsocic, one to uwielbiaja.
Zgadzam sie z kolega Krzyskiem, by wspomoc sie modlitwa. najlepiej wezwac
swojego opiekuna (aniola stroza) i poprosic go o ochrone, potem warto jest
zebrac troche energii i zwizualizowac energetyczne sciany wokol pokoju, ktore
chronilyby ja przed wtargnieciem zlego, ale te oslony powinny byc w miare mocne.

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze warto jest takze wymyslic sobie jakas postac
do obrony, czym wiecej sie o niej mysli, tym wieksza ma realnosc i sile.
Oczywicie dziala to na slabsze duchy, ale pozwoli to przynajmniej poczuc sie
bezpieczniej.
Jezeli to nie pomoze, to proponuje zwrocic sie o pomoc do egzorcysty i w zaden
sposob nie lekcewazyc tego.
Czekam na relacje na biezaco...

Pozdrawiam... CASSIAN



Wbrew pozorom, jest to bardzo powazna sprawa,



 Bardzo wazne sa mysli tej dziewczyny, jesli ma mysli samobojcze itd


bardzo mozliwe

to moze to byc zacheta dla zlych duchow, by sprawic bol psychiczny,
poznecac
sie, popsocic, one to uwielbiaja.


sk#$^%^yny

Zgadzam sie z kolega Krzyskiem, by wspomoc sie modlitwa. najlepiej wezwac
swojego opiekuna (aniola stroza) i poprosic go o ochrone, potem warto jest
zebrac troche energii i zwizualizowac energetyczne sciany wokol pokoju,
ktore
chronilyby ja przed wtargnieciem zlego, ale te oslony powinny byc w miare
mocne.

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze warto jest takze wymyslic sobie jakas
postac
do obrony, czym wiecej sie o niej mysli, tym wieksza ma realnosc i sile.
Oczywicie dziala to na slabsze duchy, ale pozwoli to przynajmniej poczuc
sie
bezpieczniej.
Jezeli to nie pomoze, to proponuje zwrocic sie o pomoc do egzorcysty i w
zaden
sposob nie lekcewazyc tego.


Dzieki bardzo, przekaze

Czekam na relacje na biezaco...


Poki co nic sie nie dzieje, jak tylko cos bede wiedzial to dam znac.

Pozdrawiam.



Nie, to prorocy ktorzy wiedza to co ma sie zdarzyc.


Niech zgadnę. Wierzysz w proroków, którzy wiedzą, co ma się
zdarzyć :)

nie, jest kims kto chce ostrzec ludzkosc, ale to jest juz zbyteczne,
gdyz nie mozna zejsc z drogi na jaka sie juz wkroczylo.


Nigdy nie zdarzyło Ci się zejść z chodnika na trawnik, gdy nadjeżdżał
rozpędzony rowerzysta? :)

jak ktos moze patrzec z usmiechem na twarzy na otaczajaca nas
rzeczywistosc to raczej jemu polecalbym sanatorium z gumowom boazeriom


Dlaczego?

Sila modlitwy? Jakos miliony ludzi modli sie co wieczor o pokoj na
ziemi i co mamy?


Heh. W zasadzie ten cytat skłonił mnie do wypowiedzi, bo tak to bym
palcem nie ruszyła :) No więc, czy naprawdę wierzysz, że modlą się
miliony?
Spuść z tonu, zejdź w dół kilka rzędów wielkości.
Ach. Mam na myśli modlitwę z prawdziwą wiarą, a nie odklepanie "Boże,
ześlij pokój" na odczepnego.

Caly twoj tekst nadaje sie jako scenariusz na dobranocke dla malych dzieci,


Lubię dobranocki :) Oprócz tym kretyńskich z Kaczorem Donaldem i
innymi rozplaskującymi się zwierzątkami.

gdzie istnieje tylko dobro i zlo - biel i czern, ale nasza cywilizacja
tak niestety nie wyglada, nie ma czerni i bieli, jest tylko szarosc,
czern i jeszcze raz czern :).


O, kolega pesymista? :)
An.


hmm .. a moglbys wpisac w google.pl:  papież + pokój  i troche poczytać??
jak ja tak zerknąłem to on ani jednych ani drugich nie popierał.
A cały czas skupiał sie na tym by szerzyć pokój. Słowem i modlitwa. Bo
innych narzędzi nie miał. A to, że TY zrobił byś inaczej i innych słów
użył.. pewnie tak! Ale jaki  byłby tego skutek.

Gromek... bo Cie jeszcze grom strzleli i co to wtedy będzie jak Cię tu
zabraknie:):):)



*51
W Polsce zawodowi katolicy mają ogromny wpływ na politykę, oświatę,
medycynę. Właściwie są wszędzie, w każdej rządowej instytucji, w każdej
dziedzinie życia publicznego. Pyskują bezczelnie do każdego, nikogo się nie
boją. Szantażują dzieci w szkołach, przedszkolach, nie mają honoru, poczucia
moralności, szkolą się w tym jak najskuteczniej manipulować ludźmi. To
prawdziwa zaraza i przekleństwo dla kraju.
*52
Jakim prawem teizm (teizmem jest wiara w boga) nie został zdelegalizowany
skoro zabił więcej ludzi niż faszyzm? Sam katolicyzm zabił ponad sto
milionów ludzi!
*53
Skoro jeszcze nigdy nikt nie udowodnił i nie udowodni, że bóg nie istnieje i
to ma być "argument", że istnieje to kto udowodni, że jakiś wieprz w chlewie
nie jest bogiem? Bo jak nikt nigdy jeszcze tego nie udowodnił i nie
udowodni to może trzeba się do niego modlić jak np. do jakiegoś bożka sekty?
*54
Ateizm jest gwarancją zmniejszenia podziałów i nienawiści między narodami!
Każdy człowiek dobrej woli powinien propagować wszelkimi legalnymi środkami
ateizm i zwalczać teizm. W Polsce największym teizmem będzie oczywiście
katolicyzm.
*55
Ateizm zbliża świat do pokoju! Tylko ateizm ma szansę uratować ludzkość
przed kolejnymi wojnami! A niestety mało kto zdaje sobie z tego sprawę.
Już Stalin i Hitler zbliżali świat do pokoju. To też był ateizm. I za jesnego
i za drugiego płonęli ludzie. Wg ciebie Kościół zabił znacznie więcej?. Ale na
szczęscie im nie dano na to czasu. A przynajmniej w wypadku stalinizmu i
komunizmu jest w tym spora zasługa Kościoła. I dzięki Bogu. Inaczej
"Towarzyszu" do te pory żyłbyś w Polskiej Socjalistycznej Republice
Radzieckiej. A może to by ci bardziej odpowiadało.




Ja nie mieszkalem w Chicago, lecz w N.J. Mimo wszystko wydaje mi sie
sytuacja podobna. Pojechalem calkiem w ciemno do kolegi poznanego na
grupie
dyskusyjnej calkiem roznej od tej grupy. Poprosilem o wynajecie pokoju za
300$ i przyjechalem. Nie szukalem pracy na sile, najpierw zwiedzalem i
obserwowalem.
Po tygodniu zdecydowalem sie na prace za 8$/h jako pomocnik hydraulika na
budowach zakladajac gaz, wode i kanalizacje. O tym rodzaju pracy nie
mialem
pojecia dodatkowo boss sam ze mna pracowal i nie dawal chwili wytchnienia.
Zarobki male jak na mozliwosc w US lecz mi to pasowalo tym bardziej ze
atmosfera wpracy byla bardzo dobra. Szef okazal sie bardzo sympatycznym
czlowiekiem i obiecal mi podwyzke w miare nauki i osiagniec w pracy. Tak
mi
sie spodobaly mozliwosci w US ze postanowilem sciagnac rodzine. Obecnie
moja
zona i dzieci maja juz wizy i niedlugo wracam do US z nimi.
Najprawdopodobniej wroce do poprzednej pracy, jesli nie bedzie mozliwosci
napewno cos znajde. W polsce jest sielanka przynajmniej dla mnie, pracuje
jako informatyk utrzymuje rodzine tylko ze swoich dochodow i nie wiem
dlaczego tak wielkie pragnienie jest we mnie zycia w US z rodzina mimo ze
to
bedzie nielegalna praca i napewno nie lekka. Moi koledzy mowia po co
jedziesz czlowieku tu jestes kims tam bedziesz nikim itp. Zona tez chce
jechac mimo ze przedstawilem jej realia. Jedyna mysl mnie meczy czy ja
jestem szlony ? Chcialbym wiedziec czy ktos z was juz podejmowal takie
decyzje mimo ze nie mial takiego przymusu materialnego? Mowia ze US mozna
nienawidziec albo kochac. Mi sie wydaje ze to nie milosc do tego kraju
mnie
pociaga lecz cos czego nie umie okreslic. Znam osoby z G.C. co wrocili po
miesiacu  i zapowiedzieli ze nigdy nie worca. Znam juz takie co sa 15 lat
i
pracuja nielegalnie i sa szczesliwi. Generalnie jestem leniwym czlowiekim
i
ciagle nie pojmuje co tak bardzo mnie pociaga w ciezkiej pracy i wielkich
wyzwaniach. :)


Nie jestes szalony....a jesli tak to jest nas dwojka :D Ja tez jakims
dziwnym sposobem lubie ten kraj, i choc w sytuacji gdybym mial tu pracowac
nielegalnie powaznie bym sie nad tym zastanowil, jednak na 80% i tak
wolalbym to niz zycie w Polsce - jakos mentalnosc spoleczenstwa starej daty
mi niezbyt odpowiada. Kto wie, moze za kilka lat cos sie zmieni na lepsze,
poki co idealny obraz oddaje "Modlitwa balkonowa" z "Dnia swira".
Pozdrawiam
ravcio


proszę ...

II nagroda

MARIA MAGDALENA KOWALSKA
pory mroku

zazwyczaj można go było zastać w lustrach
rozwieszonych po całym domu
pełnym przeciągów zawodzących po korytarzach
był milczący albowiem wyrósł w ciszy
niekończącego się ojcowskiego czytania
zawsze tej samej modlitwy

wyśnił już wszystkie sny i dlatego postanowił
wymienić je na znoszoną i zużytą jawę
jego myśli jedna po drugiej odrywały się od gałązek
śledził je jakiś czas póki się przed nim kołysały
a potem bezpowrotnie opadały na dno swojej jesieni

gdy wyszedł na zewnątrz popołudnie zaczęło niedomagać
a sina zaraza pospiesznie nadgryzała blask słońca
opodal cerkiewna dzwonnica orała obłoki niby lemiesz
wiatr porośnięty suchą trawą
którą obnosił po niebie jak brodę
plótł wierzbom z witek warkocze

cofnął się na próg
mrok szerzył się jak wilgoć
każda izba w domu czerniała inaczej
i tylko okna pełne były ostatniej światłości dnia
ledwie bledszej od chłodu zalegającego pokój
w chwilę potem noc wspięła się na niebo
przymknął na chwilę oczy
w ciszy od której się głuchnie

nad ranem kawki zaczęły nagle zamarzać w locie
spadały jak kamienie
zostawiając wysoko w górze swój krzyk
to mróz zaczął siać swoje proso
zdzielił śpiącego biczem między oczy
ciosem długim ciągniętym jakby ze studni

tak odszedł pewnej środy spowitej w mgłę
i zabłąkanej na suwalszczyźnie
-------------------------------

I ja gratuluję!

(Jurorom również gratuluję wyboru:-)

pozdrawiam
seth



Modlitewka
(Kici
Zaleskiej)
Miast modlitwy, skromnej i maleńkiej
Ofiaruję Ci, Boże - piosenkę
O tym, że dłonie mam drobne
Usta kwiatom podobne
I włosy jak wiatr czeszę cienkie.

Dobry Boże, znów deszcz mi zesłałeś
Krople sypiesz na duszę, na ciało
Obmyj z pragnień me myśli
Potem szczęście mi przyśnij
By nad ranem wstać jednak się chciało.

Takie głupie te myśli, tak szare
A dla Ciebie mam tylko talarek
Taki drobny pieniążek
Od pierścionków i wstążek
A do niego dołożę łez parę.

Proszę Cię, Panie Boże, Ty tylko
Każ przyfrunąć miłości motylkom
Niech mi pokój rozgwieżdżą
Skrzydełkami zaszemrzą
Ja je sercem zatrzymam, nie szpilką.

I dziękuję, mój Złoty, mój Boże
Że nim do snu się znowu ułożę
Gładzisz mnie dłonią ciepłą
By ból w sercu zakrzepnął
Więc Ci dam tę piosenkę - w pokorze.


wiersz, który pod zgrabnym rymem skrywa pewne niedostatki formy;

uwaga nadrzędna: utrzymanie rymiki i rytmiki wykonane jest kosztem
gładkości fonetycznej, tj. sporo fragmentów karko-łomnych dla karku
języka.

rytm jest stały, wyraźnie ustalony dla całego utworu, tym jaskrawiej
odczuwam dyskomfort przy czytaniu pierwszej strofki.

lekkość pojawia się dopiero przy pieniążku, ładna myśl przy motylkach
miłości.

treść nie satysfakcjonuje, bo poza 'motylkami' mowa jest raczej o
niczym.

jak może przyśnić się szczęście ciału obmytemu z pragnień. szczęście to
spełnianie pragnień, jeśli się je zmyło, to co zostało.

motyw pieniązka sprawia wrażenie zastosowanego wyłacznie dla zabicia
czasu, ponieważ nie widać związku między szarą myślą o gestem zapłaty.
brak logicznego powiazania.

notabene prośba o motylki jest niczym innym jak wyrażonym pragnieniem
na końcu znowu opłata za opiekę boska, az chce się powiedzieć 'ale to
już było na początku'.

i zastanawiam się, czy ten wiersz powstał, by coś powiedzieć, czy by
pokazać, że rymowanie przychodzi z łatwością
w każdym razie efekt przejrzystości nie został osiągnięty z w/w powodów.

Pozdrawiam
Asasello


| ojcze nasz, który nie mieszkasz z nami
| wyprowadziłeś nas dawno temu
| od tego czasu trochę się w domu zmieniło
| nieposłusznych dzieci
| nie wyrzuca się za drzwi
| nawet gdy adoptowane
| twoje imię wypowiadamy
| z należytym szacunkiem ale coraz rzadziej
| nie wypada poruszać tematu
| twojej nieobecności
| rozważamy pod kołdrą
| co by było gdyby
| gdybyś jednak powrócił

| patrzysz na nas z góry
| jak na swojego pierworodnego
| którego nigdy nie dotknąłeś
| inaczej niż głosem
| próbujesz wychowywać nas słowem
| w nagrodę
| sami sobie zostaniemy przykładem

| kiedy odwracasz wzrok
| wybuchają pola minowe
| wyrywamy sobie nawzajem
| skrawki papierowej ziemi
| włosy z głowy
| w pokoju chaos
| po kątach porozrzucane trupy
| po ostatniej zabawie w wojnę
| zgodnie z trendami psychologii
| zostawiasz nam czas
| na samodzielne rozwiązania
| dajemy jałmużnę klęcznikom
| na gwałt szukamy sprawiedliwego

| ojcze nasz
| życia naszego codziennego
| daj nam dzisiaj

| [makan]
| --
o, spróbowałaś dłuższej formy, ciekawy pomysł, dobrze się czyta w szybkim
tempie, widać, ze pisany na gorąco ale dla mnie to plus, brzmi jak pośpieszna

trochę splątana modlitwa, a może jakiś inny mocny akcent na koniec? jeszcze
poczytam:), pozdrawiam Cię serdecznie
małgorzata

| Dziękuję za czytanie, czekam niecierpliwie na dalsze wnioski.


Uściiski.
Makan.


--
============= P o l N E W S ==============
     archiwum i przeszukiwanie newsów
        http://www.polnews.pl


| ojcze nasz, który nie mieszkasz z nami
| wyprowadziłeś nas dawno temu
| od tego czasu trochę się w domu zmieniło
| nieposłusznych dzieci
| nie wyrzuca się za drzwi
| nawet gdy adoptowane
| twoje imię wypowiadamy
| z należytym szacunkiem ale coraz rzadziej
| nie wypada poruszać tematu
| twojej nieobecności
| rozważamy pod kołdrą
| co by było gdyby
| gdybyś jednak powrócił

| patrzysz na nas z góry
| jak na swojego pierworodnego
| którego nigdy nie dotknąłeś
| inaczej niż głosem
| próbujesz wychowywać nas słowem
| w nagrodę
| sami sobie zostaniemy przykładem

| kiedy odwracasz wzrok
| wybuchają pola minowe
| wyrywamy sobie nawzajem
| skrawki papierowej ziemi
| włosy z głowy
| w pokoju chaos
| po kątach porozrzucane trupy
| po ostatniej zabawie w wojnę
| zgodnie z trendami psychologii
| zostawiasz nam czas
| na samodzielne rozwiązania
| dajemy jałmużnę klęcznikom
| na gwałt szukamy sprawiedliwego

| ojcze nasz
| życia naszego codziennego
| daj nam dzisiaj

| [makan]
| --
| o, spróbowałaś dłuższej formy, ciekawy pomysł, dobrze się czyta w szybkim
| tempie, widać, ze pisany na gorąco ale dla mnie to plus, brzmi jak pośpieszna

| trochę splątana modlitwa, a może jakiś inny mocny akcent na koniec? jeszcze
| poczytam:), pozdrawiam Cię serdecznie
| małgorzata

| Dziękuję za czytanie, czekam niecierpliwie na dalsze wnioski.
Uściiski.
Makan.


poczytałam:), wiesz co, wycofuję się z tego pomysłu mocniejszego akcentu, bo po
co? tak jest dobrze
najchętniej w ogóle nic bym nie poprawiała (jest bardzo dobre moim zdaniem) a
starałam się przyczepić do każdego wersu
jedyne wątpliwości pikają mi:) przy
"dajemy jałmużnę klęcznikom
| na gwałt szukamy sprawiedliwego"



rozumiem:)
pozdrowienia:)))
             czytelniczek;)


"makan"

ojcze nasz, który nie mieszkasz z nami
wyprowadziłeś nas dawno temu
od tego czasu trochę się w domu zmieniło
nieposłusznych dzieci
nie wyrzuca się za drzwi
nawet gdy adoptowane
twoje imię wypowiadamy
z należytym szacunkiem ale coraz rzadziej
nie wypada poruszać tematu
twojej nieobecności
rozważamy pod kołdrą
co by było gdyby
gdybyś jednak powrócił

patrzysz na nas z góry
jak na swojego pierworodnego
którego nigdy nie dotknąłeś
inaczej niż głosem
próbujesz wychowywać nas słowem
w nagrodę
sami sobie zostaniemy przykładem

kiedy odwracasz wzrok
wybuchają pola minowe
wyrywamy sobie nawzajem
skrawki papierowej ziemi
włosy z głowy
w pokoju chaos
po kątach porozrzucane trupy
po ostatniej zabawie w wojnę
zgodnie z trendami psychologii
zostawiasz nam czas
na samodzielne rozwiązania
dajemy jałmużnę klęcznikom
na gwałt szukamy sprawiedliwego

ojcze nasz
życia naszego codziennego
daj nam dzisiaj


tak. ciężko będzie z precyzja komentarza. tak.
nie potrafię angażować się
w tekst już tak zaangażowany.  :-)

jak mniemam stylizacja (buńczuczna) na modlitwę - zamierzona.
Mam tu 2 części. Lepiej czyta mi się 1 (do slów: "sami sobie przykładem");
2 gubi mnie.  A może sama gubi się w natloku.
Ta cała część dla mnie, to wystrzał (seria wlaściwie cała) zbędna. Miała
szokować ale - nie wzbudziła uczuć na które liczyła.

Nie. Wiersz nie jest zły.
Jest od strony zbiorowości i stylizacji nawet -  ciekawy.
Temat z rozdarciem, poszukiwaniem... ale -
mówią subiektywnie (całkiem).
To nie to.
Dla mnie.

serdecznie
Kajub(owa)


Właśnie dostałem to od kumpla!!!!
Bez  komentarza .... o ile to prawda ...

Oto fragment z zeszytu  do religii mojego znacznie mlodszego kuzyna
uczeszczajacego do I klasy  gimnazjum.
Temat Katechezy: Przykazanie VI
Uczacy: Magdalena W. 54-letnia  katechetka
Dbanie o czystosc ciala i umyslu jest najwazniejszym  zagadnieniem
moralnym kazdego katolickiego dziecka. Bowiem wszystko co wiaze  sie z
pozadaniem plciowym i chucia pochodzi od szatana...
Najwiekszym  problemem dzisiejszej mlodziezy jest radzenie sobie z
zadzami cielesnymi,  ktore znajduja odbicie w uprawianiu samogwaltu.
Aby ustrzec sie  przed tym smiertelnym grzechem nalezy:
(rady dla chlopcow):
- spac w  przewietrzonym pokoju,
- spac na plecach
- rece trzymac na koldrze
- nie ogladac telewizji po godzinie 20
- unikac nieodpowiednich czasopism,  ksiazek
- modlic sie przed snem
- stosowac zimne kapiele
- myslec o  rzeczach zwiazanych z Bogiem i religia
- unikac spania na brzuchu
- spac w  pizamie nie przylegajacej do ciala
- nie wieszac plakatow z idolami nad  lozkiem
(rady dla dziewczat):
- nie rozmawiac o chlopcach z  innymi dziewczynami
- nie kupowac gazet o tematyce mlodziezowej
- uczeszczac na spotkania oazowe i kola rozancowe
- spac z zacisnietymi udami  (!!!)
- nie klasc rak na brzuchu
- cwiczyc przed snem
- nie ogladac  telewizji po 20, nie czytac lubieznych ksiazek
- rozwazac w myslach temat  "dziewictwo najwiekszym skarbem dziewczyny"

Pozdrawiam
Jacoo

P.S.
I pamiętajcie: uda razem i ręce na kołdrę!


Witam!

  Wczoraj zakupiłem notebooka benq r55e 701 i w zwiazku z tym mam 3
zasadnicze problemy.

   Nie moge zainstalować karty dźwiękowej. Posiadam orginalne sterowniki
Conexant High Definition Audio CX20549-12. Podczas instalacji wyskakuje
mi komunikat "niepowodzenie" :D

  Drugi problem to instalacjia interfejsu Bluetooth. Sterownik Foxconn
T60H928 również dołączony do notebooka. Tutaj wyskakuje mi komunikat
"nie znaleziono urządzenia z interfejsem Bluetooth" mimo iż sprzedawca
zapewniał mnie że takie znajduje sie w danym laptopie.

Z góry dzięki za wszystkie udzielone rady i sugestie.

Pozdrawiam

tax x2

Po skończonej mowie do Narodów Zjednoczonych Irański Ambasador zszedł z
mównicy i udał się w kierunku holu, gdzie spotkał prezydenta Busha.
Uścisneli sobie dłonie. Idąc jeden obok drugiego Irański Ambasador
powiedział:
- "Wiesz, mam jedno pytanie na temat tego co widziałem w Ameryce".
Prezydent Bush:
- "Pytaj, jeśli będzie coś w czym będę mógł Ci pomóc, na pewno to zrobię".
Irański Ambasador wyszeptał:
- "Mój syn ogląda taki serial 'Star Trek' i jest tam Chekhov, który jest
Rosjaninem, Scotty, który jest Szkotem i Sulu, który jest Chińczykiem,
ale nie ma Arabów. Mój syn jest bardzo zmartwiony i nie rozumie dlaczego
nie ma żadnych Irańczykow w Star Treku."
Prezydent Bush zaśmial się, pochylił się w kierunku Irańskiego
Ambasadora i wyszeptał:
- "Ponieważ serial ma miejsce w przyszłości".

i drugi ...

Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z
oknami skierowanymi na historyczna Sciane Placzu. Kazdego dnia, kiedy
spoglada przez okno, widzi starego Zyda Moska z broda energicznie sie
modlacego. Poniewaz z pewnoscia jest on dobrym tematem na wywiad,
dziennikarka udaje sie w poblize sciany i przedstawia sie Moskowi.
Zadaje pytanie:
- Przychodzi pan kazdego dnia do sciany, od jak dawna pan to robi i o co
sie modli?
Mezczyzna odpowiada:
- Przychodze tutaj, by sie modlic kazdego dnia od 25 lat. Rano modle sie
za pokoj na swiecie i za braterstwo ludzi. Ide do domu, pije filizanke
herbaty, wracam i modle sie o wyeliminowanie chorob i zaraz z ziemi. I o
to, co bardzo, bardzo wazne, modle sie o pokoj i zrozumienie miedzy
Izraelczykami i Palestynczykami. Dziennikarka jest pod ogromnym wrazeniem.
- I jak pan czuje sie z tym, ze przychodzi tutaj kazdego dnia przez 25
lat i modli sie za te wspaniale rzeczy? - pyta.
Starszy mezczyzna odpowiada spokojnie:
- Jakbym ku*wa mowil do sciany...



| http://members.lycos.co.uk/kontonamojawww/NS%20komiks/NS%20Komiks.html

| tax incl :)

I wygląda na to, że usunęli. A dzkoda bo to śmieszne było.


Dla mnie takie sobie - w sumie dlatego, ze chronologia sie klania - chyba
przecietnie inteligentny czlowiek zna ramy czasowe konferencji jaltanskiej,
teheranskiej, przemowien Hitlera z czasow cywilnych... to sie kupy nie
trzyma :]

 Zdążyl ktoś

zachować?


obfita danina dla bezmysznych (vide link zachowania)

NIEKTÓRE PRZEPOWIEDNIE BRATA PANKA TADEUSZA EDMUNDA,
KTÓRE MOGĘ UJAWNIĆ, ALE BEZ SZCZEGÓŁÓW. NIEKTÓRE JUŻ SIĘ SPEŁNIŁY,

A NASTĘPNE OTRZEKUJĄ NA WYPEŁNIENIE, UJAWNIENIE.

UWAGA: NA SAMEJ GÓRZE ZNAJDUJĄ SIĘ PRZEPOWIEDNIE,

NAJNOWSZE, KTÓRE DOPISAŁEM I UJAWNIŁEM.

  a.. PO KOŃCU ŚWIATA, NIE BĘDZIE KAR W KOSZYKÓWKĘ, HOKEJA, I INNE
DYSCYPLINY SPORTOWE, GDZIE SĄ KARY ZA PRZEWINIENIA OSOBISTE.
  b.. PO KOŃCU ŚWIATA, W PIŁKĘ NOŻNĄ NIE BĘDZIE ŻÓŁTYCH, CZERWONYCH KARTEK.
  c.. WOJSKA AMERYKAŃSKIE WYPROWADZĄ SIE Z IRAKU.
  d.. BĘDZIE POKÓJ W JEROZOLIMIE.
  e.. NIE BĘDZIE MAŁYCH, CIASNYCH SKLEPIKÓW.
  f.. NIE BĘDZIE TAKICH PROGRAMÓW JAK: BAR, CO Z TĄ POLSKĄ,  PRZEŚWIETLENIE,
TOK SZOŁ. itp. DLACZEGO? BO TO JEST POMYSŁ DIABELSKI.
  g.. POLSKA, W PIŁKĘ NOŻNĄ ZREMISUJE Z ANGLIĄ, W ANGLI 2:2. 2005r.
  h.. W POLSCE, BĘDZIE NOWA PARTIA, KTÓRA BĘDZIE OTRZYMYWAŁA 98% GŁOSÓW.
  i.. PO KOŃCU ŚWIATA NIE BĘDZIE LIZBIJEK, GEJÓW.
  j.. NIE BĘDZIE PERFUM.
  k.. NIE BĘDZIE KONCERNU SAMOCHODOWEGO FIATA.
  l.. NIE BĘDZIE BUDYNKU SEARS W CHICAGO.
  m.. PO KOŃCU ŚWIATA, BĘDZIE RUCH NA CAŁYM ŚWIECIE PRAWOSTRONNY I SYSTEM
METRYCZNY I POMIAR W KILOMETRACH, KILOGRAMACH, LITRACH.
  n.. BĘDĄ NOWE, LEPSZE I SZYBSZE OD CONCORDÓW SAMOLOTY.
  o.. BĘDZIE JEDNA NOWA WALUTA, PIENIĄDZE NA CAŁYM ŚWIECIE.
  p.. GOŁOTA BĘDZIE MISTRZEM ŚWIATA WAGI CIĘŻKIEJ, ALE DOPIERO JAK JA BĘDĘ
JEGO, MENADŻEREM, PROMOTOREM.
  q.. PRZED KOŃCEM ŚWIATA LUDZIE BĘDĄ CHOROWALI NA CHOROBY TAKIE JAK -
WYSOKA TEMPERATURA, WYMIOTY, BIEGUNKA, NIEWYDOLNOŚĆ NEREK, NERKI PRZESTANĄ
PRACOWAĆ. MEDYCYNY NIE BĘDZIE NA TE CHOROBY. TYLKO MODLITWY PRZED OBRAZEM O
TRZECH PROMIENIACH I DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, TE CHOROBY WYLECZĄ.
  r.. PRZED KOŃCEM ŚWIATA MĘŻCZYŹNI BĘDĄ SIĘ PODNIECAĆ NA WIDOK ROZEBRANYCH
KOBIET. BĘDĄ SIĘ ONANIZOWAĆ.

wiecej na http://www.milosierdzieboze.com/

p, zul


http://szkolazklasa.gazeta.pl/szkolazklasa/72,58420,2637216.html?a=22...
dla nieklikaczy (calosc, nie jest dlugie):
"Krystyna Ptak - Dyrektor Szkoły Podstawowej w Borowinie Sitanieckiej.
W sobotę 02. 04. 2005r. o godz. 16.00 modliliśmy się całą szkołą wraz z
wychowawcami i rodzicami uczniów naszej szkoły w Kościele Matki Boskiej
Częstochowskiej w Czołkach o jego zdrowie. Mszę św. i różaniec pprowadził
Proboszcz Parafii ks. Wiesław Wróbel. W niedzielę budynek szkoły został
oflagowany flagami państwowymi i papieskimi z zaznaczeniem żałoby. W
poniedziałek o godz. 8.00 ponownie udalismy się całą szkołą do tego samego
Kościoła w intencji Ojca św. Pani K. Gmiterek i Pani D. Czarny zadbały o
gazetki w szkole w najbardziej widocznych miejscach poświeconych pamięci
Ojca św. Na jęz. polskim uczniowie piszą wypracowania:" Kim był dla mnie
papiez - Jan Paweł II ?". Godziny wychowawcze i religia pośiecone sa
analizoaniu bioografii Ojca św. W czwartek zostanie zorganizowany apel z
udziałem przedstawicieli uczniów wszystkick klas od klasy przedszkolnej do
klasy szóstej apel zakończony minutą ciszy. Będziemy sie rownież modlić w
szkole z udziałem księdza tutejszej parafii. Scenariusz zawiera ulubione
piosenki papieża, wiersze i fragmety jego encyklik. Apel ten zostanie
powtórzony w niedzielę na mszy św. podczas kazania w tutejszej parafii.
Nosimy czarne wstążeczki. W piątek nie idziemy do szkoły. Żeganamy Papieża
indywidualnie w sercach. W naszej pamięci zostanie na zawsze i nie tylko
teraz będziemy o Nim mówić. Z pewnością bedziemy poświęcać Mu w naszej
szkole
wiele miejsca i pamięci. Pokój Jego duszy i cześć Jego pamięci. Jest wielki.
Czujemy sie wyróżnieni, że żyliśmy w jego czasach."

Najlepsze jest: "Żeganamy Papieża indywidualnie w sercach"
jasssne, a ta cala pokazowka i publiczne chwalenie sie to po co?

Pietnuje taka postawe - zbiera kobitka punkty u wladz, czy co? Zenada...



Cały Remov :O)


    Do samego końca :o))

Za kulturę wypowiedzi choćby.


    Czekaj, znaczy się, że jeśli ona coś normalnego powiedziała (no,
powiedzmy, że uznamy to za takie) to mam siąść i się zachwycać, pardon,
modlić o pokój? Przeżyłem z pół setki wojen - o ile nie więcej - ma mnie
szczególnie z jakichś powodów wzruszyć ta? Ile to razy politycy
pokrzykiwali, szły dziwaczne deklaracje, w mediach panowała histeria i jakoś
niczego to nie zmienia. A możesz mi podać przykład "sensownej" wojny, która
wybuchła po 1950 roku? :oPP

A co do zadań polskich żołnierzy... cóż, CNN całą Europę
Wschodnią skomentowało niezbyt przychylnie ;)


    Jak?

a ich zadania... jakie by nie były.... obciach do potęgi i tyle.


    A co byś chciał - widzieć chłopaków z Tomaszowa nad Basrą? I komandosów
(Piotra przepraszam za użycie słowa komandos w odniesieniu do żołnierzy, z
których nie każdy może być komandosem, bo pewnie kucharze też tam pojadą) z
Lublińca niedaleko Kurdystanu? :oP

"Pomoc" jak cholera...


    W sumie po tym wszystkim to idealnie wyważona - medialni członkowie
oddziałów specjalnych, chemicy, którzy i tak nie walczą i okręcik z naszą
banderą dla pokazania, że na morzach też jesteśmy, no nieco jakiegoś
samolotu brakuje, ale może to i dobrze. Przydałby się jeszcze pierwszy
konwój z pomocą do Iraku PAHu i mielibyśmy stan idealnej równowagi.

    REMOV


...w konsekwencji doprowadzi do spisku antybuddyjskiego.
Od 1427 lat misjonarze Dharmy wszędzie, gdzie się pojawią, czują za plecami
ciepły oddech swoich przeciwników i słyszą wyzwiska pochodzące od kogoś,
kto jest tej nagonki inspiratorem. Ostatnie dwa wieki były szczególnie
przykrym stanem oblężenia: chińscy komuniści wyrzucili organizację
Szambhali z jej głównej kwatery w Tybecie zmuszając do emigracji do Europy
i Ameryki, a teraz pospołu z islamskimi sojusznikami atakują świat kultury
zachodniej, do którego wprowadziła się misja Dharmy jako Wielkiego Szatana.
Wszystko w zgodzie z przepowiednią Tantry Kalaczakra.

Polscy konserwatywni katolicy i niektóre sekty protestanckie też się
dołączają do tego ,,antysekciarskiego'' chóru. Oto niektóre ,,kwiatki'' tak
zwanych ,,chrześcijan'' spod znaku antychrysta Mahdiego:

,,Najgorętszą przeciwniczką jogi uznawanej dziś w świecie głównie za zestaw
sprawdzonych technik gimnastycznych jest dominikanka, siostra Michaela
Pawlik, która wiele lat spędziła w Indiach. A potem jeździła po Polsce z
pogadankami dla młodzieży. Na stronie antysekciarskiego Ostrzegawczego
Serwisu Informacyjnego znalazł się wykład zakonnicy, którego wysłuchała
młodzież z Dębicy. 'Joga - twierdzi siostra - powoduje poczucie rozbicia,
poczucie zniszczenia siebie. Osobowość człowieka się rozbija przez
gwałcenie fizjologicznych procesów własnego organizmu'.

[...]

W połowie czerwca tego roku część prasy nazwała skandalem przybycie do
Oświęcimia 200 mnichów z buddyjskiej organizacji Agon Shu, którzy w
Auschwitz postanowili modlić się o pokój na świecie. Z uroczystości
wycofało się Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich. Mnichów
zaprosił prezydent miasta, gdy Agon Shu zdecydowała się przekazać znaczną
sumę pieniędzy na budowę Kopca Pamięci i Pojednania. Organizacja działa w
Japonii, legalnie. Ma 300 tysięcy wyznawców. Jeszcze przed pojawieniem się
mnichów w Oświęcimiu polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleciło
władzom miasta 'daleko posuniętą ostrożność' w kontaktach z Agon Shu. Nie
wyjaśniło dlaczego. Wiadomo jednak, że z japońskim ruchem określanym już
coraz częściej w polskiej prasie jako sekta powiązany przed laty był Shoko
Asahara odpowiedzialny za rozpylenie sarinu w tokijskim metrze w 1995 roku.

- Nie jesteśmy żadną sektą - tłumaczyli zdenerwowani mnisi po przyjeździe do
Polski. - Nie czujemy się odpowiedzialni za działania Asahary. Czy gdyby
zamachu w Tokio dokonał chrześcijanin, mielibyśmy prawo oskarżać wszystkich
chrześcijan?''



duchach,
to mam ochote przylozyc pasem na dupe.


o, a teraz widzimy jaki bojowy jest nasz Rinaldo - pasem by przylozyl.
Chyba jednak chetniej spalilby nas na stosie.

Kiedy slysze, jak ktos bajdurzy o
"scenach niszczenia i poruszania się elementów wyposażenia mieszkania"
zupelnie bez sensu i bez celu - to wiem ze facio pieprzy trzy po trzy.


Kazdy widzi w swoim otoczeniu swoje wlasne odbicie. Wiec jak ktos mowi,
ze ktos pieprzy trzy po trzy, to sam pier... jak stary wazon ;)

Albo
uwaza innych za rownie naiwnych i zadnych sensacji, na dodatek sensacji
tylko negatywnych i destrukcyjnych.


Jak ktos uwaza innych za naiwnych - sam jest naiwny.

 Co ktos ma w swoim
wnetrzu - to widzi na zewnatrz.


Skoro Rinaldo wszedzie widzi tylko duchy, ciagle o nich nawija, przy
okazji uwazajac ludzi piszacych o faktach za durni - sam wobec tego jest
niespelna rozumu.

na WTC powinnismy zajac sie przyjemniejszymi rzeczami, tropieniem jakichs
dobrych duszkow, a nie takich destrukcyjnych.


Wlasnie - calkiem bez sensu odbyly sie ostatnie modlitwy o pokoj z
udzialem papieza i przedstawicieli innych religii. Zamiast tego
powinnismy raczej bawic sie i cieszyc, jak chce Rinaldo.

Rinaldo
Swiat jest jak lustro, w ktorym kazdy dostrzega swoje wlasne odbicie.


Skoro Rinaldo uwaza wszystkich uczestnikow tej grupy za glupich - widzi
swoja wlasna nieskonczona glupote.

naszym otoczeniu postrzegamy glownie takich ludzi, ktorzy nosza przede
wszystkim nasze wlasne cechy: nasze wady, przywary i zalety.


A wiedz Rinaldo, ktory pisze o innych:

- pieprza bzdury
- zajmuja sie glupotami
- sa niemadrzy

Sam jest wybitnym przedstawicielem takich przymiotow. Wystarczy poczytac
ta grupe.

swiatem te nasze cechy ukrywali. I tak staja sie one widoczne poprzez
otaczanie sie ludzmi, ktorzy te cechy nosza.


Skoro wiec Rinaldo uwaza, ze grupowicze to debile, mamy jasny przyklad
samoprzyznania sie do wlasnej glupoty i debilizmu :)))))))

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany


..po raz pierwszy spotkałem się z "tym" 2 lata temu....
Była noc..,..a raczej środek nocy... Powoli wydostawałem się ze głebokiego
snu...
{Nie wiem jak mam to wam  przedstawić inaczej...Poprostu tak to
odczułem....Jakbym powoli
oddalał się od "krainy snu"
Jakbym powoli wracał do świata rzeczywistego....Miałem pełną świadomość tego
,że zaraz się obudzę...}
..i obudziłem się...Czułem,że coś jest nie-tak.....Nie zdążyłem się
rozejrzeć po pokoju,bo coś przycisnęło
mi klatkę piersiową...{PARALIŻ TOTALNY!!!}.Nie mogłem się nawet ruszyć...a
moje oczy niczego nie
zarejestrowały...
Trwało to przez ok.5 sekund ...następnie nieznana siła podniosła moją
klatkę piersiową do góry{reszta ciała została na dole}...Gdy "seans"
się skończył i moje skromne ciało powróci
rozpoczęłem modlitwę{od tak ,poprostu odruchowo...}
Serce mi mocno waliło....ciało drzało....bałem się...........
Następny atak odbył się ok.miesiąc temu....Obudziłem się w nocy ,w podobny
sposób jak wcześniej....
Nie mogłem się ruszyć.....ale walczyłem....Za wszelką cenę chciałem wydostać
się z "rąk" tej
niewiadomej siły....UDAŁO SIĘ!!! RUSZYŁEM LEWĄ RĘKĄ.....ale jednocześnie
usnąłem...........Był to dla mnie potwornie wielki wysiłek.....
Ostatnie takie przeżycie było tydzień temu.....Tym razem obudziłem się
dopiero w chwili,gdy
poczułem ciężar .......{jak zapewne się domyślacie}....na klatce
piersiowej.........
Próbowałem krzyczeć i wyrwać się....na próżno....Krzyczałem....naprawdę
...krzyczałem.....,
ale mój głos wydawał inne dzwięki......Słyszałem je......Mój głos
majaczył......
Cały czas czułem ciężar....Nagle odeszedł....Uspokoiłem się
troszę....Niestety chwila odpoczynku nie była
długa....Owa siła zaatakowała poraz kolejny....Odchodziła i przychodziła
kilkakrotnie,tej samej nocy...
Chyba chciała pobawić się ze mną?!?!

Co o tym myślicie?!Znany temat?!

symon


Użytkownik seahorse <

zazwyczaj można go było zastać w lustrach
rozwieszonych po całym domu
pełnym przeciągów zawodzących po korytarzach
był milczący albowiem wyrósł w ciszy
niekończącego się ojcowskiego czytania
zawsze tej samej modlitwy

wyśnił już wszystkie sny i dlatego postanowił
wymienić je na znoszoną i zużytą jawę
jego myśli jedna po drugiej odrywały się od gałązek
śledził je jakiś czas póki się przed nim kołysały
a potem bezpowrotnie opadały na dno swojej jesieni

gdy wyszedł na zewnątrz popołudnie zaczęło niedomagać
a sina zaraza pospiesznie nadgryzała blask słońca
opodal cerkiewna dzwonnica orała obłoki niby lemiesz
wiatr porośnięty suchą trawą
którą obnosił po niebie jak brodę
plótł wierzbom z witek warkocze

cofnął się na próg
mrok szerzył się jak wilgoć
każda izba w domu czerniała inaczej
i tylko okna pełne były ostatniej światłości dnia
ledwie bledszej od chłodu zalegającego pokój
w chwilę potem noc wspięła się na niebo
przymknął na chwilę oczy
w ciszy od której się głuchnie

nad ranem kawki zaczęły nagle zamarzać w locie
spadały jak kamienie
zostawiając wysoko w górze swój krzyk
to mróz zaczął siać swoje proso
zdzielił śpiącego biczem między oczy
ciosem długim ciągniętym jakby ze studni


jestem pod wrażeniem. pięknie piszesz, coraz piękniej.
taka szczegółowa obserwacja pozwala idealnie wejść
w namalowany obraz. bardzo:-)

czy te ostatnie wersy o odejściu,  konieczne? jesli tak, to jakoś mniej
dobitnie.
wydaje się, że i tak cały wiersz nieuchronnie zmierza ku temu.

pzdr.

Hal



rozwieszonych po całym domu
pełnym przeciągów zawodzących po korytarzach
był milczący albowiem wyrósł w ciszy
niekończącego się ojcowskiego czytania
zawsze tej samej modlitwy

wyśnił już wszystkie sny i dlatego postanowił
wymienić je na znoszoną i zużytą jawę
jego myśli jedna po drugiej odrywały się od gałązek
śledził je jakiś czas póki się przed nim kołysały
a potem bezpowrotnie opadały na dno swojej jesieni

gdy wyszedł na zewnątrz popołudnie zaczęło niedomagać
a sina zaraza pospiesznie nadgryzała blask słońca
opodal cerkiewna dzwonnica orała obłoki niby lemiesz
wiatr porośnięty suchą trawą
którą obnosił po niebie jak brodę
plótł wierzbom z witek warkocze

cofnął się na próg
mrok szerzył się jak wilgoć
każda izba w domu czerniała inaczej
i tylko okna pełne były ostatniej światłości dnia
ledwie bledszej od chłodu zalegającego pokój
w chwilę potem noc wspięła się na niebo
przymknął na chwilę oczy
w ciszy od której się głuchnie

nad ranem kawki zaczęły nagle zamarzać w locie
spadały jak kamienie
zostawiając wysoko w górze swój krzyk
to mróz zaczął siać swoje proso
zdzielił śpiącego biczem między oczy
ciosem długim ciągniętym jakby ze studni

tak odszedł pewnej środy spowitej w mgłę
i zabłąkanej na suwalszczyźnie
-----------------------------------------------------
MAG


Tuż obok wiersza

Po kilkunastokrotnym przeczytaniu tego wiersza gdzieś w okolicy lewej skroni
zaczęło pulsować z pozoru banalne pytanie. Dlaczego tak chętnie oprawiamy
życie ludzkie (jego fazy) w ramy pór roku? Odpowiedź wręcz nasuwa się sama:
bo to naturalne. Tak ja naturalnym jest fakt, że wiosna to czas wzrastania i
rozkwitu, lato - pełni, jesień - schyłku, a zima - bez_Ruchu. Dlatego
naturalnie wiosną przychodzimy na świat, a zimą umieramy, bez względu na to,
co za oknem. Ale czy tylko podobieństwo wiosny do rozbrykanego niemowlęcia a
wczesnozimowego szronu do pudru na twarzy zmarłego wystarczy, by całą sprawę
okleić taśmą z napisem "załatwione" i odstawić na półkę?

Inni, oprawiając z nadzieją, zwracają uwagę na cykliczność. Po zimie
przychodzi wiosna, a po lecie zawsze jesień. Pewność postępującego
bezwzględnie czasu miesza się z wiarą w odrodzenie. Lecz wiary tej nie można
określić mianem niezachwianej. Bo gdyby tak było, to inaczej byśmy zliczali
czas w jednym cyklu: przez wiosnę i lato rosnąco, a od początku jesieni -
malejąco.

Jednak grunt to nadzieja, szczypta magii i retorycznego konceptu.

Pozdrawiam, Telik.


Boże Abrahama, Proroków, Jezusa Chrystusa,
w Tobie zawarte jest wszystko,
do Ciebie zmierza wszystko,
Ty jesteś kresem wszystkiego.
Wysłuchaj modlitw zanoszonych przez nas za naród żydowski, który - ze
względu na swoich przodków - jest Tobie nadal bardzo drogi.

zamierzonej przez Ciebie i przez Ciebie zgromadzonej.

Spraw, by wzbudzał w sobie coraz żywsze pragnienie zgłębiania objawionej
przez Ciebie prawdy i miłości. Pozwól, by powodowany ludzką solidarnością
przechodził od modlitwy do praktykowania sprawiedliwości pomagając innym w
szukaniu Ciebie.

Daj, by każdy z jego członków przez osobistą uczciwość, poprawność obyczajów
w życiu prywatnym i publicznym, szacunek dla życia i rodziny przyczyniał się
do budowania wspólnoty coraz bardziej; zgodnej z Twoim zbawczym planem.

Wspomóż, by zabiegając o pokój i sprawiedliwość między wszystkimi ludźmi i
narodami, odkrywał swoje wielkie zadanie objawiania światu Twojego
błogosławieństwa.

Wesprzyj, by spotykał się z szacunkiem i miłością u tych którzy nie
rozumieją jeszcze. jego bolesnych doświadczeń, oraz u tych, którzy
solidarnie, z poczuciem wzajemnej troski - jednych o drugich, współodczuwają
zadane mu głębokie rany.

Pamiętaj, by jego nowe pokolenia trwały w wierności Tobie i otwierały się na
to, co transcendentne, i na to, co stanowi wyjątkową tajemnicę ich
powołania.

Uczyń, by dzięki jego świadectwu cały rodzaj ludzki pojął, że wszystkie
narody jeden mają początek i jeden cel ostateczny - Boga, którego zbawcze
zamiary rozciągają się na wszystkich ludzi. Amen.

Jan Paweł II, papież, 1998



Ale wez pod uwage, ze NMP to wyraz rozpowszechnionego w Polsce bardzo
silnie kultu maryjnego, ktory w Niemczech - przynajmniej w porownywalnej
formie i postaci - raczej nie wystepuje. "Mariacki" wydaje mi sie wiec
nieco bardziej adekwatny.


Nie tylko w Niemczech, chyba w ogóle nigdzie nie ma takiego kultu

pamiętam kto), że w Polsce kościół jest zawsze poświęcony jakiejś
"konkretnej" Matce Boskiej: mamy kościóły Matki Boskiej Częstochowskiej,
Opieki NMP, Matki Bożej Królowej Pokoju itp. To chyba też wyraz wyjątkowej
czci, której Matka Boska nigdzie indziej nie zażywa.

Zresztą:

por.:

http://news.lycos.de/ndr/ge/textidx.asp?Text=/ndr/ndr/ge/f/f0131.html

Frauenkirche = (u.a.) der Muttergottes geweihte Kirche.

Czyli: wcale niekoniecznie Pannie, Dziewicy etc.


Ale w Polsce dziewictwo Matki Boskiej jest chyba najbardziej podkreślaną
jej cechą. Dla Polaka-katolika wyrażenia "Matka Boska" i "dziewica" są
jednoznaczne, wymawia się je niemal jednym tchem (w jakiejś modlitwie jest
nawet werset o "Najświętszej Maryi Pannie zawsze dziewicy"), więc
tłumaczenie zaproponowane przez Grega nie byłoby złe (choć może jeszcze
lepiej byłoby tłumaczyć po prostu jako "kościół Matki Bożej"). Przyznaję
bez bicia :-), że religia nie jest moją najmocniejszą stroną, więc wszelkie
kontrargumenty przyjmę z pokorą.

Chyba zrobił się nam dalszy ciąg wątku o ekwiwalentności :-)

--
Pozdrowienia/Greetings/Gruesse


Salut

Camille


Wystraszyli sie ze jeszcze tydzien i PO ich o susze obwini :)
Ma troche popadac w zachodniej Polsce niestety mozliwe gradobicia i wtedy PO
ich oskarzy o to ze przedobrzyli z tymi modlitwami :)
Tak zle i tak nie dobrze. Moze trzeba bylo sie pomodlic o pokoj w ziemi
swietej.

W poniedziałek, 13 października 2003 14:35:14 Martin McKey Ltd.

Uwaga - adres ANTISPAM - zobacz stopkę listu!

Nagroda Nobla dla papieza sie nie nalezala.
Dlaczego?

Z kilku powodow.

Po pierwsze, nic dla pokoju nie zrobil (procz czegos takiego, co zwie
sie modlitwa... ale trudno to oceniac w kategoriach "roboty").


Moim zdaniem jest to nieprawda. Uważam, że na przykład był jak
najbardziej bezpośrednią przyczyną i inicjatorem Sierpnia 80 i
wszystkiego, co się potem stało, czyli upadku komunizmu. Oznacza to,
że zrobił dla pokoju bardzo dużo, gdyż doprowadził do zniknięcia
największego chyba imperium zła w historii świata.

System komunistyczny upadł właśnie dzięki temu, co się działo w
Polsce, a działo się to dzięki, w bardzo dużej mierze, papieżowi.

Po drugie: Nobla nie przyznaje sie za stanowisko, a taka sytuacja
mialaby tu miejsce.


Nieprawda. Nobla przyznaje się za stanowiska, co już wielokrotnie
zostało wykazane.

W sytuacji, gdyby papieżowi przyznano Nobla nie byłoby to za
stanowisko.

Po trzecie: trudno przyznac nagrode szefowi instytucji, ktora niejako w
programie ma 'dzialanie na rzecz pokoju' - tymczasem nie zawsze jej to
wychodzi dobrze. A czasem wychodzi nawet bardzo zle.


To ciekawe, co pan stwierdza. Nie zauważyłem, by ostatnio z inicjatywy
KK została wywołana jakaś wojna - a Pan coś wie na ten temat? Prosze
opowiedzieć.

Po czwarte: to, ze papiez jest Polakiem, nie ma najmniejszego znaczenia.
Moglby byc nawet Eskimosem.


No i co z tego?

Po piate: przyznawanie komus pokojowej nagrody Nobla wymaga oceny nie
tylko pod jednym katem. Tymczasem wlasnie taka sytuacja mialaby miejsce.

Po szoste: nagrody Nobla nie przyznaje sie za podroze.


Nagrodę Nobla przyznaje się na podstawie zasad, które nie są nikomu
znane. Jedyne, co można zauważyć, to to, że przyznawane są często
ludziom co najmniej kontrowersyjnym. Myśle więc, że NIE PRZYZNANIE
komuś NN nie musi być żadna katastrofą.


Ten czlowiek niczego nadzwyczajnego nie dokonal. Miliomy ludzi tylko dlatego
go uwielbia, bo byl transmitowany miliony razy. Za pieniadze milionow
biednych ludzi, obwozony byl po calym swiecie, gdzie naganiano mu werbalnie
miliony sluchaczy. Jego dewiza bylo, gloszenie milosci do Boga i nawolywanie
do pokoju. Jednym slowem, zadaniem papieza bylo wyciszanie niepokojow, bez
dawania recepty na dobrobyt. Modlitwa miala wedlu niego, ukoic niedostatek.
I moze nie byl on agentem CIA, ale z pewnoscia byl przez syjonistow
sterowany. Byl tez napewno szantazowany. Przykladem tego moze byc grozenie
palcem przez Rabina Joskowicia, ktory grozac papiezowi palcem, wymusil na
nim ustepstwa w sprawie krzyzy na oswiecimskim zwirowisku. Byc moze papiez
nie chcial, by wyszla na jaw jakas tajemnica. Obludnym jest tez sposob, w
jaki probuje przedstawic papieza polskojezyczna telewizja. W dzisiejszym
programie TVP1 probowano nam przedstawic go, jako czlowieka, ktory swoja
charyzma doprowadzil do upadku komunizmu w Europie Wschodniej, niby w imie
wyznawania wiary wolnosci. A kogoz to przedstwiano nam, jako autorytety
wychwalajace papieza. Byli to Henry Kissinger- pierwszy zydomason swiata,
Zbigniew Brzezinski - vice zydomason Kissingera, Gorbaczow - mason
najwyzszego stopnia i wielu, wielu innych zydomasonow swiata, Walesy wogole
nie liczac.
Wykorzystali go i manipulowali nim jak tylko mogli. A swiat zdycha i placze
za nim. To jest po prostu koszmar.

Papiez swoim biernym i nawolywujacym do posluszenstwa postepowaniem
przyczynil sie tylko do powiekszenia obszaru biedy, i przy takich srodkach,
jakimi dysponowal, niczym szczegolnym sie nie wyroznial.
Dla mnie osobiscie, o wiele wiekszym wzorem do nasladowania jest np. Mahatma
Ghandi, ktory w pokojowy sposob, poruszyl miliony ludzi do marszow i
protestow o wolnosc swego narodu i czlowieka jako takiego.

Papiez swoim uleglym postepowaniem nie poruszyl zadnego narodu do marszu o
wolnosc i godnosc, co wiecej, on zniewolil w ten sposob wiele narodow. Przez
niego pieniadz rzadzi swiatem.

Zal mi jest, tych milionow zmanipulowanych idiotow.

boukun


Ten czlowiek niczego nadzwyczajnego nie dokonal. Miliomy ludzi tylko
dlatego
go uwielbia, bo byl transmitowany miliony razy. Za pieniadze milionow
biednych ludzi, obwozony byl po calym swiecie, gdzie naganiano mu
werbalnie
miliony sluchaczy. Jego dewiza bylo, gloszenie milosci do Boga i
nawolywanie
do pokoju. Jednym slowem, zadaniem papieza bylo wyciszanie niepokojow, bez
dawania recepty na dobrobyt. Modlitwa miala wedlu niego, ukoic
niedostatek.
I moze nie byl on agentem CIA, ale z pewnoscia byl przez syjonistow
sterowany. Byl tez napewno szantazowany. Przykladem tego moze byc grozenie
palcem przez Rabina Joskowicia, ktory grozac papiezowi palcem, wymusil na
nim ustepstwa w sprawie krzyzy na oswiecimskim zwirowisku. Byc moze papiez
nie chcial, by wyszla na jaw jakas tajemnica. Obludnym jest tez sposob, w
jaki probuje przedstawic papieza polskojezyczna telewizja. W dzisiejszym
programie TVP1 probowano nam przedstawic go, jako czlowieka, ktory swoja
charyzma doprowadzil do upadku komunizmu w Europie Wschodniej, niby w imie
wyznawania wiary wolnosci. A kogoz to przedstwiano nam, jako autorytety
wychwalajace papieza. Byli to Henry Kissinger- pierwszy zydomason swiata,
Zbigniew Brzezinski - vice zydomason Kissingera, Gorbaczow - mason
najwyzszego stopnia i wielu, wielu innych zydomasonow swiata, Walesy
wogole
nie liczac.
Wykorzystali go i manipulowali nim jak tylko mogli. A swiat zdycha i
placze
za nim. To jest po prostu koszmar.

Papiez swoim biernym i nawolywujacym do posluszenstwa postepowaniem
przyczynil sie tylko do powiekszenia obszaru biedy, i przy takich
srodkach,
jakimi dysponowal, niczym szczegolnym sie nie wyroznial.
Dla mnie osobiscie, o wiele wiekszym wzorem do nasladowania jest np.
Mahatma
Ghandi, ktory w pokojowy sposob, poruszyl miliony ludzi do marszow i
protestow o wolnosc swego narodu i czlowieka jako takiego.

Papiez swoim uleglym postepowaniem nie poruszyl zadnego narodu do marszu o
wolnosc i godnosc, co wiecej, on zniewolil w ten sposob wiele narodow.
Przez
niego pieniadz rzadzi swiatem.

Zal mi jest, tych milionow zmanipulowanych idiotow.

boukun


nie zgadzam sie bredzisz


Ten czlowiek niczego nadzwyczajnego nie dokonal. Miliomy ludzi tylko
dlatego go uwielbia, bo byl transmitowany miliony razy. Za pieniadze
milionow biednych ludzi, obwozony byl po calym swiecie, gdzie naganiano mu
werbalnie miliony sluchaczy. Jego dewiza bylo, gloszenie milosci do Boga i
nawolywanie do pokoju. Jednym slowem, zadaniem papieza bylo wyciszanie
niepokojow, bez dawania recepty na dobrobyt. Modlitwa miala wedlu niego,
ukoic niedostatek. I moze nie byl on agentem CIA, ale z pewnoscia byl
przez syjonistow sterowany. Byl tez napewno szantazowany. Przykladem tego
moze byc grozenie palcem przez Rabina Joskowicia, ktory grozac papiezowi
palcem, wymusil na nim ustepstwa w sprawie krzyzy na oswiecimskim
zwirowisku. Byc moze papiez nie chcial, by wyszla na jaw jakas tajemnica.
Obludnym jest tez sposob, w jaki probuje przedstawic papieza
polskojezyczna telewizja. W dzisiejszym programie TVP1 probowano nam
przedstawic go, jako czlowieka, ktory swoja charyzma doprowadzil do upadku
komunizmu w Europie Wschodniej, niby w imie wyznawania wiary wolnosci. A
kogoz to przedstwiano nam, jako autorytety wychwalajace papieza. Byli to
Henry Kissinger- pierwszy zydomason swiata, Zbigniew Brzezinski - vice
zydomason Kissingera, Gorbaczow - mason najwyzszego stopnia i wielu, wielu
innych zydomasonow swiata, Walesy wogole nie liczac.
Wykorzystali go i manipulowali nim jak tylko mogli. A swiat zdycha i
placze za nim. To jest po prostu koszmar.

Papiez swoim biernym i nawolywujacym do posluszenstwa postepowaniem
przyczynil sie tylko do powiekszenia obszaru biedy, i przy takich
srodkach, jakimi dysponowal, niczym szczegolnym sie nie wyroznial.
Dla mnie osobiscie, o wiele wiekszym wzorem do nasladowania jest np.
Mahatma Ghandi, ktory w pokojowy sposob, poruszyl miliony ludzi do marszow
i protestow o wolnosc swego narodu i czlowieka jako takiego.

Papiez swoim uleglym postepowaniem nie poruszyl zadnego narodu do marszu o
wolnosc i godnosc, co wiecej, on zniewolil w ten sposob wiele narodow.
Przez niego pieniadz rzadzi swiatem.

Zal mi jest, tych milionow zmanipulowanych idiotow.

boukun


Zapomnialem tu dodac, ze Polacy dlatego tylko chca widziec w papiezu Janie
Pawle II swietego i szczyca sie nim, bo ciesza sie, ze byl papiez Polak.
Przynajmniej tak o sobie mowil. Ciesza sie, ze mielismy najslynniejszego
Polaka obecnych czasow. A mnie utkwilo w pamieci cos jeszcze z dzisiejszego
dnia. W telewizji polskojezycznej czest przytaczano dzisiaj tylko slowa
papieza: "Kocham ta ziemie, bo urodzilem sie na tej ziemi".

boukun



Zauważyłem dziś w łazience na oknie
małą pajęczynę. I nie były by w tym nic
dziwnego gdyby nie stworzonko które ją zrobiło.
Na pierwszy rzut oka przypominało kosarza.
Jest bardzo "chude" i ma niesamowicie
długie odnóża. Problem w tym, że tych odnóży
ma 4 czyli dwie pary. W szkole uczyłem się
że wszelkie pajęczaki mają po cztery pary odnóży
(czyli razem 8).


Urodziła się sama główka.
Usiadła sobie na parapecie i patrzy przez okno jak inne dzieci na
podwórku, w pełni sprawne i zdrowe, grają w piłkę nożną. Pozazdrościła
im Główka, więc poturlała się do kuchni i rzecze do mamy:
- Mamo, mamo. Dlaczego inne dzieci mogą grać w piłkę nożną a ja nie?
Dlaczego ja nie mam nóg? Ja też chce grać w piłkę!
- Pomódl się więc - odparła mama - a może i tobie nogi wyrosną.
Główka poturlała się więc do swojego pokoju i zaczęła się modlić. I
rzeczywiście: nóżki jej wyrosły. Takie małe, krótkie wyrastające prosto
z szyi, ale zawsze to coś. Główka się ucieszyła i pobiegła na podwórko
grać w piłkę nożną.

zobaczyła, że inne dzieci grają w siatkówkę. Choć była już trochę brudna
i spocona, to zapragnęła teraz zagrać w siatkówkę. Choć nie miała rączek
przypomniała sobie co jej powiedziała mama o modlitwie. Zaczęła się znów
modlić i rączki jej wyrosły. Prościutko z głowy, niczym dziwne rogi.
Pobiegła grać w siatkówkę. Szybko się jednak zmęczyła, spociła,
pobrudziła więc wróciła do domu aby się wykąpać.
Mama tylko zauważyła kątem oka jak Główka biegnie do łazienki.
Uśmiechnęła się na myśl, że jej dziecko jest teraz takie szczęśliwe.
Po chwili z pracy wrócił tata Główki. Mama pomyślała, że to będzie dla
niego niespodzianka, jak wejdzie do łazienki (a tata zwykł zaraz po
pracy kierować się do łazienki) i zobaczy, że ich dziecko jest zdrowe.
Mam tylko nasłuchiwała w oczekiwniu na okrzyk radości męża.
Cisza... cisza... aż nagle głośne ŁŁŁUUUP!!!
Mąż wybiega z łazienki:
- Ty! Stara! Chodź zobaczysz jakiego pająka zatłukłem!!!

Mówisz, że jakiej wielkości był ten pająk w Twojej łazience?
;)


o zycie
o mysli spokojne
o wyspy szczesliwe
o deszcz
o lepsze dni
o zrozumienie
o pokoj
o milosc......

czym jest modlitwa skoro zyjemy jak zwierzeta poza bogiem i prawda
samotni wsrod ludzi
inni od kazdego a przeciez tak przecietni
czym jest ta przejmujaca sila ktora nas pcha do egzystencji poza glupim
miesem
po co te idee mysli szlachetne skoro za pare lat bede "konsumentem"
po co te niepewnosci i metafizyka uczuc
czekanie na pociag i telefon by byc niekochanym

czy ja to kiedykolwiek zrozumiem?


Sprawa modlitwy została już ostatecznie wyjaśniona. Wierzysz, że za dwa
tygodnie będzie ładna pogoda: postępujesz tak, jakby tak w istocie było.
Twój umysł przepełniony jest myślą o tejże pogodzie i traktuje ją jako
pewnik. Jeżeli wierzysz w Boga- postępujesz tak, jakby on był. Modlisz się
do niego i oczekujesz wysłuchania. Sugerujesz sobie, że skoro się
pomodliłam, to dobrze napiszę ten test, jeżeli się pomodliłam, to dobrze
wypadnę z pracy. To jest analogiczne do talizmanów i innych słoników: mam
talizman, a więc pójdzie mi dobrze w interesach. Oczekujesz szczęścia i
jesteś pewna siebie, a to już połowa sukcesu.
Jeżeli nie masz zdolności parapsychologicznych to modlitwa dotyczyć może
tylko Ciebie: ponieważ tylko Ty jesteś w stanie wpłynąć na własne życie.
Dlatego, jeżeli podrzucisz talizman innej osobie, która nie będzie wiedziała
o jego istnieniu, to "nie podziała".
Tak na prawdę to my sami wysłuchujemy własnych modlitw, sens ich działania
polega na sugerowaniu sobie sukcesu.

Darius Primatorus

--
pozdrawiam
Mka.




| Podstawowy blad, ktory popelniasz moim zdaniem to wiazanie religii z
ludem
| a nie z Czlowiekiem.

| pojecie lud zawiera pojecie czlowika -rownie dobrze moglbym powiedziec to
| tak
| religia to opium dla kazdego czlowieka, ktory wierzy...
| to nie jest blod , a ty powinenes rozumiec pojecia abstrakcyjne , ktore
| genarizuja pojecia

Rozumiec, chyba rozumiem. Ale kazde uogulnienie ma swoje wady. Kiedy
mowisz lud - mysle o masie ludzi, tlumie, ktory sam w sobie nie jest
indywidualny. Kiedy mysle czlowiek, to chodzi o istote konktretna, z
imienia i nazwiska, z historia zycia, z jego przemyslerniami. Czy lud moze
miec przemyslenia ?


Lud moze miec swoje przemyslenia - nazywa sie to kultura, cywilizacja,
zasadami spolecznymi i podpada pod to wiele waznych spraw, których
pojedynczy czlowiek nie bylby w stanie wymyslec, ale potrzebny jest do tego
kolektyw.

Religia oczywiscie nie jest sprawa indywidualna. Jest wielka sila spoleczna,
która organizuje (badz dezorganizuje ludzi), wywoluje wojny, lub ustanawia
pokój itd, itd. Twórcy religii - Mojzesz, Budda, sw.Pawel - byli
jednostkami, ale fakt stworzenia religii polegal na tym, ze oddzialywali na
wielkie masy ludzkie, ze dla wielu ludzi to co glosili wydawalo sie w jakis
sposób korzystne. Tak wiec chodzi o to, ze utrafili w potrzeby i nastroje
ludzi swej epoki.

Problem polega jednak na tym, ze religia organizuje ludzi w sposób
chaotyczny, nieprzewidywalny, nieplanowy i emocjonalny. Dlatego nie ma na
nia miejsca w racjonalnie zorganizowanym spoleczenstwie - w Europie Zach.
religia zanika. Tam gdzie jest dobry lekarz nie trzeba sie modlic o
wyzdrowienie.

Tylko tu pojawia sie pytanie po co mi religia ? Zapewniam Cie, ze nie z
uwagi na kozysci wyznaje Chrzescijanstwo.


Czlowiek nic nie zrobi jezeli nie widzi w tym jakiejs korzysci dla siebie (a
moga one byc bardzo rózne) - w psychologii nazywa sie to motywacja. Skoro
ktos mówi wiec, ze robi cos bez zadnej korzysci (a wiadomo, ze jest
inaczej), to znaczy, ze korzysc, jaka ma na oku musi byc okrutnie wypaczona
i aspoleczna, skoro boi sie ja wyjawic innym :)


      Z kurą o północy

      spotkania z oszustami

      Parę lat temu do mieszkania starszej wiekiem Ślązaczki w jednej z
wiosek woj. częstochowskiego przybyła śniadolica niewiasta i zaoferowała
postawienie kabały. Z wróżby wynikało, że kobiecie pozostało jeszcze kilka
lat życia, ale ..., tu wędrowna guślarka zniżyła głos, złemu można zaradzić.
Potrzebna jest kura, którą należy w nocy zakopać na cmentarzu oraz modły.
Dla wzmocnienia czarów szamanka zażądała, by gospodyni ukryła swe
kosztowności i pieniądze w zimowej czapce, a tę zaś, by włożyła do
kuchennego kredensu. Możemy się domyślić, że gdy schorowana starowinka
zajęła się w pokoju modlitwą z kuchni "wyparowały" pieniądze i biżuteria.

      Być może ta sama wieszczka zawitała w pierwszych dniach nowego roku do
peryferyjnej dzielnicy Myszkowa? Właśnie tam do jednego z domków stąpiła
wędrowna handlarka oferująca do sprzedaży kurtkę. Właściciel domku nie
zainteresował się przyodziewkiem. "Słusznie, po co panu kurtka, skoro
zostało panu jeszcze 10 dni życia" - powiedziała kabalarka. Te słowa
wystraszyły panią domu. "Nie jest jeszcze tak źle, możemy odczynić złe moce.
Niech pani przyniesie ładną, ciężką kurę" - poleciła gospodyni. Gdy już ptak
znalazł się w kuchni, wróżka podwinęła mu łeb, po czym dodała: "Kurę należy
zakopać nocą przy cmentarnej furtce, ale żeby ofiara spełniła swą rolę, musi
być nadziana" i wyjaśniła, że należy ją uzbroić w mamonę. "Niech no pan da
trochę złotówek" - poleciła. Wylękniony gospodarz wydobył z kieszeni 15zł.
"Panie, na tyle chorób, co się zagnieździły w tym domu, to i milion będzie
za mało!" - orzekła sybilla. Przerażona pani domu pobiegła do pokoju,
przyniosła 100zł, syn rozbił skarbonkę, a schorowany gospodarz znalazł
jeszcze 30zł zaskórniaków. "No może wystarczy! Ale jak pan pójdzie o północy
na cmentarz, proszę pamiętać o wypowiedzeniu łacińskiej sentencji" i tu
szamanka przytoczyła długie zdanie zaczynające się od słów: "Asinus
asinorum...". Gdy upewniła się, że myszkowianin nie jest w stanie powtórzyć
zaklęcia, autorytatywnie stwierdziła: "Niech pan da tę kurę, ja się tym
zajmę. Jeszcze tylko każdy domownik musi napluć jej w dziób". Gdy wszyscy
zabobonnie poślinili ptaka, zabrała opierzone zwierzę, pieniądze i zniknęła
w zaułkach myszkowskiego Mrzygłodu. Od tej pory upłynęło dobrych kilka
tygodni. Gospodarz żyje. Aż się nie chce wierzyć, że pod koniec XX wieku, w
erze telewizji i powszechności medycyny, ludzie wierzą w gusła.